BillMcGaughey.com

do: analizy

 

Strzal w Charleston, w stanie Karolina Poludniowa

 

Istnieje niemal powszechna zgoda co do tego, ze zamordowanie Dylanna Drabina dziewieciu osób w grupie badanej Biblii w Charleston bylo przykladem nieuzasadnionej przemocy i ze anty-czarne animaly rasowe zainspirowaly zabójstwa. Poza tym sa róznice pogladów na temat reakcji.

Jedna opinia, o której sie podzielam, polega na tym, ze w kraju liczacym ponad 300 milionów osób jest nieuniknione, ze ktos gdzies postanowi popelnic najbardziej przerazajace akty przemocy lub eksponaty, a wlasciwie kazdy rodzaj ekstremalnych zachowan. Nierealne jest, ze mozna cos zrobic, aby zapobiec temu ponad normalne czynnosci policyjne. Powinnismy nadal spodziewac sie, ze beda zaskoczeni przyszlymi wydarzeniami. Na tym swiecie jest wielu szalonych ludzi.

Wielu uznaloby te reakcje za niezadowalajaca. Czy musimy byc tak fatalistyczni, ze nic nie robic w obliczu strasznych wydarzen? Moze nie. Druga opinia jest nastepnie reprezentowana przez wezwania do ponownego kontrolowania broni. Taka jest pozycja prezydenta Obamy. Nawet jesli nie mozemy wyeliminowac szalenstwa, mozemy przynajmniej zmniejszyc ilosc szkody wyrzadzonej przez szalenców. Kroki moga i powinny byc podjete w celu ograniczenia dostepu do broni, wiec mniej prawdopodobne jest, ze osoby narazone na przemoc moga zabijac wielu ludzi naraz. Podzielam te opinie.

Trzecia opinia, której nie podzielam, jest to, ze rasowa zaloba oczerniala w korespondencji z literatura lub innymi wiadomosciami pochodzacymi od anty-czarnych grup nienawisci; A zatem rozwiazanie polega na zlamaniu wyrazen, które moglyby zainspirowac anty-czarna przemoc.

Jest to stanowisko podjete przez Centralne Centrum ds. Ubóstwa i niektórych dziennikarzy. Zgodnie z tym pogladem prawo do swobodnej wypowiedzi musi byc zrównowazone z potencjalna krzywde od nienawistnych wiadomosci. Masowe mordy w Charleston pokazuja, ze wolnosc slowa musi byc w wiekszym stopniu ograniczona.

Poza kwestiami konstytucyjnymi chcialbym powiedziec, ze wolna mowa i wolna mysl sa warunkami podloza typu spoleczenstwa, w którym chcialbym zyc. Istnieje róznica miedzy przemoca a nienawiscia mowa. Mowa, która czlowiek moze zignorowac, ale nie przemoc. Przemówienie kogos, jakkolwiek kieruje animus, nie zmusza innej osoby do przemocy.

Powinnismy karac ludzi za to, co robia, nie za to, co mysla. Co wiecej, w spoleczenstwie pluralistycznym mowa o nienawisci jest jedna z osób, które próbuja wyznaczyc potezna tozsamosc.

Nienawisc nie jest sama w sobie nielegalna i nie powinna byc. Najbardziej szkodliwe dla samego siebie, staje sie szkodliwe dla innych poprzez dzialanie. Nikt na tym swiecie nie gwarantuje nienaruszalnego srodowiska. Musimy nauczyc sie zyc z negatywnymi wplywami. Ci, którzy daza do likwidacji nienawisci, robia to glównie w celach politycznych. Sa selektywni w swoich celach w celu tlumienia mysli i mowy.

Moim zdaniem, kontrola broni jest bardziej politycznym celem. Badzmy szczerzy. Ci, którzy sprzeciwiaja sie kontroli pistoletowej, nie dzialaja ze strachu, ze ich szanse na polowanie lub praktyke docelowa zostana ograniczone. Nikt tego nie proponuje.

To, co naprawde nosi prawa ludzi do broni, jest idea, ze rzad jest instytucja tyraniczna i jedynym sposobem, w jaki moga chronic ich wolnosc, jest pozostanie zdolny do masowego powstania przeciwko rzadowi, wyposazony w bron, podobnie jak uzbrojeni patrioci, którzy sprzeciwili sie Brytyjczycy pod koniec XVIII wieku. Ich jest romantyczna idea chlopstwa burzacego bastiony wladzy rzadkami i rzucaniem zloczynców.

Powiem, ze podzielam te czesc tej wizji. Tak, rzad czesto jest obrazliwy i skorumpowany. Tak, trzeba zrobic cos, aby chronic indywidualna wolnosc przed naruszeniami rzadu. I tak, demokratyczna gra wydaje sie byc sztywna.

Powiedzialem jednak, ze równiez wierze, ze rzad nie moze byc sprawdzony przez osoby posiadajace bron. W tym kraju istnieje ogromna aparatura bezpieczenstwa, która zmiesci kazdego, kto podejmie takie podejscie. Czy mozemy byc na tyle naiwni, ze rzad Stanów Zjednoczonych stane w obliczu zbrojnego buntu i nie próbuj tego powstrzymac? Rzad ma ogromna przewage jesli chodzi o sile broni.

Alternatywa jest zrobienie pacjenta i niepewna praca organizacyjna polityczna, co oznacza perswazje innych do przyjecia punktu widzenia. Zbyt wielu ludzi cierpi. Chca podejmowac zdecydowane i zdecydowane dzialania. Przemoc jest uwazana za forme silnego dzialania. Czy to znaczy, ze osoby, które odrzucaja przemoc sa slabe?

Nie. Oznacza to, ze ci bez przemoc ludzie sa na tyle inteligentni, ze nie angazuja sie w bitwe, której nie moga wygrac. Sa wystarczajaco wyrafinowani, aby wiedziec, ze zmiany spoleczno-polityczne nie sa latwe. Maja takze pewna znajomosc slów. Zbawienie dla nich przyjdzie przez slowa, a nie przemoc. Nie, nie sa slabe.

Wiec moi przyjaciele na temat spolecznego i kulturalnego prawa radze zorganizowac politycznie. Trudno to jednak zrobic, najlepiej jak potrafisz. Nie próbuj zmuszac innych do akceptowania Twoich opinii. Spróbuj perswazji, zwlaszcza poprzez osobisty przyklad. Za wszelka cene, uzywaj pistoletów do pulapek, ale nie mysl o próbie obalenia rzadu z nimi. Demokracja zapewnia inne srodki w tym celu.

Zastanów sie teraz nad dachem Dylanna i innych podobnych do niego. Centrum pojec w zakresie ubóstwa w Ameryce Poludniowej próbowalo namalowac obraz ujmujacego mlodego czlowieka, który zostal napedzany przemoca przez wiadomosci z grup nienawisci. Wzrasta liczba grup nienawisci rasowych. Musimy spróbowac wycisnac te grupy w paczku, aby ich nienawistne przeslania powodowaly wieksza przemoc.

Odrzucam ten model zwalczania szkodników w stosunkach rasowych. Dowodem jest, ze Dach i inni mlodzi biali mezczyzni w Kolorado, w Arizonie, w Norwegii i w innych miejscach pojawili sie pomysl strzelania do ludzi na wlasna reke. Byli narazeni na wiadomosci z tak zwanych "grup nienawisci", ale nie otrzymywali rozkazów marszu. Byli mlodzi bialo mezczyzni, którzy weszli do rogu, który czul sie osobiscie zmuszony do dzialania. Czemu?

Wierze, ze wyczuwali nieprzychylnie wrogie srodowisko w odniesieniu do takich osób. Wyczuwali wrogosc wobec bialych. Tak, jest cos takiego jak anty-biala nienawisc, nawet jesli jest czesto zamaskowane jako tolerancja. I tak, dyskusje rasowe w mediach, srodowisku akademickim i gdzie indziej sa niezmiennie jednostronne i niesprawiedliwe. Nieustannie przedstawiaja biala rase jako zloczyncy i czarna rase jako ofiary. Istnieja powazne konsekwencje dla kazdego, kto wykazuje wspólczucie dla bialych ludzi jako rase.

Dobra rozmowa nie zmieni tego. A zatem przemoc wydaje sie oczywista odpowiedz, byc moze jedyna, która ma sens dla osoby takiej jak Dylann Roof.

Chcialbym jednak ten sam argument z "bialymi rasistami", które zrobilbym z romantycznymi armatorkami. Tak, system jest osadzony przeciwko tobie, ale nie zrezygnuj z nadziei, ze ostatecznie zwyciezy przyczyna i dobra wola. Historia zaskakuje. Wykorzystaj swój umysl i urok, aby przekonac innych do swojego punktu widzenia. Wtedy przemoc bedzie niepotrzebna.

Przemoc wystepuje czasami, gdy ludzie w rogu, który w tym przypadku oznacza "wyeliminowanie" postaw rasistowskich wsród bialych. Rzady i grupy polityczne nie maja uprawnien do "eliminowania" mysli. To podejscie nie przynosi nam sensu. Wiec mówie, niech mysli i swobodny przeplyw ekspresji moga one jednak. Jesli zniecheceni mlodzi biali, tacy jak Dylann Roof, dostrzega olsnienie nadziei, z którymi wiele osób sie zgadza, a bardziej zrównowazone i przyjazne podejscie do stosunków miedzyludzkich moze przewazac, bedzie to rzeczywiscie zapobiegac aktom gwaltu.

 

do: analizy

 

 

PRAWO AUTORSKIE 2014 - PUBLIKACJE THISTLEROSE - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEzONE
http://www.BillMcGaughey.com/Charlestonmurdersj.html