Kampania dla Wysokiego Biura Politycznego w Czwartej Epoce Cywilizacji

przez William McGaughey 

(adres przed International Society for Comparative Study of Civilizations w Fairbanks na Alasce, czerwiec 2004)

 

Jesli jako studenci cywilizacji produkujemy cos, co mozna nazwac wiedza, ludzie powinni byc w stanie ja wykorzystac w praktyczne sposoby. Zasady wiedzy, które odkrywaja, powinny oswiecic pewne doswiadczenia w zyciu. W tym artykule bede opowiadal, jak moja wlasna teoria cywilizacji odnosi sie do doswiadczenia, jakie ostatnio mialem w prowadzeniu wysokiego stanowiska politycznego.

Od czasu uczestniczenia w Konferencji ISCSC na Jamajce w czerwcu 2002 roku, dwukrotnie przebiegalem do biura politycznego. W roku 2002 ubiegalem sie o Senat Stanów Zjednoczonych w Niepodleglosci w Minnesocie, a w 2004 roku Prezydent Stanów Zjednoczonych w Demokratycznej Republice Ludowej w Luizjanie. Nie trzeba dodawac, ze nie wygralem zadnego konkursu.

W kampanii Senatu skonczylem druga z 31% glosów (8 482 glosów) przeciw kandydatowi zatwierdzonemu przez partie, który uzyskal 49,5% glosów, a drugi kandydat, który mial 19,5% glosów.

W kampanii prezydenckiej skonczylem piate z 2% glosów (3169 glosów) w dziedzinie siedmiu kandydatów wymienionych w wyborach podstawowych w Luizjanie. Zwyciezca byl John Kerry, z prawie 70% glosów. Trzy wycofania sie z kampanii - John Edwards, Howard Dean i Wesley Clark równiez skonczyly sie przede mna. Skonczylem jednak przed Dennisem Kucinichem i Lyndonem LaRouche o 750 glosów i 830 glosów.

Jako autor pieciu epok cywilizacji, widze to doswiadczenie poprzez socjologie moich wlasnych teorii dotyczacych cywilizacji. Znajdujemy sie w przejsciu miedzy dwiema cywilizacjami: cywilizacje III i IV. Civilization III to spoleczenstwo wyksztalcone, w którym gazety donosza o kampaniach politycznych w ramach swoich wiadomosci, a wyborcy powaznie traktuja kwestie. Cywilizacja IV to kultura rozrywkowa. W tej kulturze gazety uwazaja, ze wybory sa kolejnym rodzajem wydarzen, które ma podtrzymywac czytelników.

Kampanie polityczne sa obecnie oddzialem kultury rozrywkowej. Gwiazdy i inni fotogeniczni lub znawcy mediów czynia calkiem dobrze w tym srodowisku. Doswiadczeni artysci udaja sie do przywódców politycznych. Kiedys rozmawialem o tym z Jesse Ventura, bylym pro-zapasnikiem zwrócil sie do gubernatora stanu Minnesota. Zgodzil sie z moja hipoteza. Ventura powiedziala, ze ??dzisiejsi przywódcy polityczni potrzebuja dobrej rozrywki. Ronald Reagan, byly Prezydent USA i gwiazda Hollywood, która zmarla w zeszlym tygodniu, jest najbardziej udanym przywódca politycznym Ameryki w ciagu ostatnich czterdziestu lat.

Kampanie polityczne sa proste. Musisz jedynie porozumiec sie z wyborcami i robic to w sposób, który przynosi pozytywne wrazenie. Jesli masz czas i energie, aby uscisnac dlon wszystkim, prawdopodobnie wygrasz wybory. Kandydat na Prezydenta Stanów Zjednoczonych musi podjac inne podejscie. Musi bezwstydnie zagrac w mediach. Porównuje te sytuacje z sytuacja osoby pragnacej przekroczyc ocean atlantycki w malej lodzi. Jesli uzywasz lopatki, mozesz osiagnac swój cel w ciagu kilku lat. Ale jesli zamontujesz zaglówke na lodzi, przejscie bedzie szybsze. Musialem pozwolic, aby media przekazaly moja kampanie wyborcom Louisiana w ciagu pieciu tygodni, które musialem wydac na podstawowa.

Oczywistym celem byloby spróbowanie byc wlaczone do kandydatów na debaty. Ale ja bylem politycznym niktem bez duzo pieniedzy. Organizatorzy debaty nie uwzglednili mnie w swoim wydarzeniu; i nie bylo zadnego powodu, aby pozwac. Wiekszosc osób zgodzi sie, ze media informuja o tym, co interesuja ich klienci. Kandydat, który ma niewielka szanse na zwyciestwo w wyborach, nie bedzie uwazany za godny zasiegu. Taki kandydat nie zostanie zaproszony do udzialu w debatach z wielkimi facetami.

Mali kandydaci jak ja moga aspirowac do bycia przedmiotem "ludzkiej opowiesci", jesli bylismy wystarczajaco barwni. Mialem na to strzal. Mam nadzieje, ze kiedy niezalezny producent dokumentalny Alexandra Pelosi, który uznal sie za producenta dokumentalnego pracujacego dla HBO, wyrazil zainteresowanie objeciem mojej kampanii. Pózniej dowiedzialem sie, ze byla córka Domowego Ministra Mniejszosci, Nancy Pelosi. Ale ta okazja byla zbyt dobra, aby mogla byc prawdziwa, a moje nadzieje wkrótce sie zalamaly.

Pózniej otrzymalem list z Garrison Keillor, czolowego dziennikarza w Ameryce. Dalbym parodied, ale Keillor mial zbyt wiele rozsadku, zeby pójsc na cos takiego.

droga naprzód

Nowicjusz polityczny ma natychmiastowe przyzwolenie na polityke wyborcza, jesli podobnie jak Reagan, Ventura czy Arnold Schwarzenegger, jest juz znany jako artysta rozrywkowy. Nowi dziennikarze znajda w dobrej wierze swoja kampanie i traktuja go z szacunkiem. W przeciwnym razie kandydaci nie moga spodziewac sie, ze duze media beda pokrywac swoje kampanie, z wyjatkiem wystawy w dziwacznym pokazie. Nawet gwiazdy moga sie spodziewac, ze zostana przemytu. Kazdy polityk musi przechodzic przez ogien ignominy, zanim uzyska akceptacje spoleczna. To jest droga swiata rozrywki - generuje zainteresowanie kontrowersjami, tworzy ekstremalne polaryzacje. Kandydaci, którzy oczekuja, ze otrzymaja swoje problemy poprzez bezposrednie relacje z nowosciami, beda niezmiennie rozczarowani. Zazwyczaj ten rodzaj komunikacji musi odbywac sie za posrednictwem platnej reklamy.

Istnieje jednak luka. Znalazlem to podczas kampanii na rzecz Senatu. Ucieczka polega na rozróznieniu miedzy duzymi mediami a malymi mediami. Wielmozni ludzie sa aroganckimi straznikami kampanii politycznych, którzy zdaja sobie sprawe, ze maja kandydatów na lufe. Jesli nie lubia Ciebie i Twoich problemów, nie daja Ci zadnego zasiegu; lub, jesli to zrobia, bedzie to zadanie z rzedu.

Dziennikarz z Pittsburgh Post-Gazette opublikowal historie o mnie w internecie, która zaczela sie: "Niektóre miny w Minneapolis z nadmiarem czasu i pieniedzy sa dla prezydenta". Z pozytywna strona, powiedzial, nie bylem tak zle, jak inny kandydat na prezydenta, który chcial zalozyc faszystowskie imperium w Ameryce. Ponadto, moje zdjecie nie ujawnialo anteny wyrastajace z mojej glowy. Dla mnie bylo to tak dobre, jak sie wydaje.

Male media sa inne. Przez male media, mam na mysli redaktorów gazety lub dziennikarzy w malych miastach i kierownictwach malych lokalnych stacji radiowych. Ci ludzie byli bardziej otwarci na moja kampanie. Jako kandydat do biura stanowego lub krajowego, móglbym zaoferowac im historie lokalnego zainteresowania przybyciem do ich spolecznosci. Szanowali mnie za to, ze sie starali. Dlatego sedno mojej kampanii, zarówno jako kandydat Senatu w Minnesocie, jak i kandydat na prezydenta w Luizjanie, bylo odwiedzanie biur gazetowych w tak wielu malych miastach i miastach, jakie moglem przed wyborami. Docieralem do resztek kultury trzeciej cywilizacji, gdzie wciaz powaznie traktuje sie demokracje oddolna.

Jak moglem pokonac system? Nie majac pieniedzy, musialem byc kandydatem do spraw koncentrowanych na zagadnieniach. Moje kwestie musialy byc skupione ostro, aby przeciac konkurencje. Wyborcy mogliby dostrzec wszystko, co wymagalo wyjasnienia. W koncu ograniczylem kampanie do jednej kwestii: miejsca pracy.

Mniejsze znaczenie dla drobnych kandydatów to strach przed naruszeniem poszczególnych wyborców. W rzeczywistosci jest to, ze w wiekszosci bedziemy ignorowani. Zamknij sie z duzej telewizji, ten typ kandydata sprawia, ze ??rundy mniejszych mediów biora na to, co wolna publicystyka, która moze zebrac. To jest plus, gdy gazety prowadza zdjecia z ich opowiesci.

kampania w telewizji

Telewizja nie przekonuje sie z racji czy logiki, ale budujac lojalnosc wobec marki poprzez powtarzajace sie obrazy. Widz zaczyna myslec w stereotypach. On lub ona nie chce postepowac wedlug skomplikowanych linii rozumowania lub przesiac przez sprzeczne zestawy dowodów. Pieniadze sa wielka historia. Podejrzewam, ze duze media skupiaja sie tak bardzo na finansach w kampaniach politycznych, poniewaz spodziewaja sie, ze wiele z nich przyjedzie na ich drodze.

Taka polityka odbywa sie w erze rozrywki. Duze pieniadze, które same moga sobie pozwolic na reklame telewizyjna, skladaja darowizny na rzecz kandydatów, którzy dokonaja wyboru po wybraniu do urzedu. Dlatego zapotrzebowanie na kampanie telewizyjne wymaga zbytniego wplywu pieniedzy. Starym idealem glosujacych tworzacych ich umysly na podstawie uwaznie rozwazanych kwestii jest anachroniczny ideal odziedziczony po poprzedniej cywilizacji. Dzis liczy sie osobiste osobowosci.

W raporcie Karl Rove prowadzil kampanie Busha w 2000 roku o tym wymogu. Skoncentrowal kampanie na "charakterze, a nie sprawach" i agresywnie ruszyl, aby zaatakowac murawe Gore'a. Wiedzial, ze wyborcy podejmuja decyzje glosujace na podstawie tego, który kandydat jest postrzegany jako posiadajacy lepsza osobowosc. Debaty to prezentacja osobowosci wspóldzialajacych ze soba. Sa rodzajem tanca.

W wyborach w 2000 roku George W. Bush spotkal sie jako czlowiek z gruntu z poczuciem humoru, w którym Al Gore byl zbyt sztywny. Kwestie polityczne mialy niewiele wspólnego z tym. Doradca Reagana, Roger Ailes, powiedzial kiedys, ze "likability" byla "magiczna kula" w polityce. Jesli ludzie lubia cie jako osobe, beda ignorowac nieprzyjemne rzeczy, które reprezentujesz. "Sympatyczny kandydat" bylby kims takim jak John Edwards w porównaniu z nedznym kandydatem, takim jak Dennis Kucinich. Niestety, znalazlem sie w drugiej kategorii niz w innych.

Kampanie w telewizji to glównie branding. Branding to prezentacja spójnego obrazu i powtarzanie jej tyle razy. Im wiecej widzów widzi reklame telewizyjna, tym bardziej obraz produktu jest w ich pamieci. Kandydatami politycznymi sa produkty. Ich twarz pojawia sie czesto na ekranie telewizora. Brandmeister stara sie przywiazywac jasne wyrazy do kandydatów: Prezydent Bush jest "silnym, stalym liderem", podczas gdy John Kerry jest "podatkowym i liberalnym wydanym z Massachusetts". Z drugiej strony, Kerry jest równiez weteranem z Wietnamu, który odwaznie ratowal swoich kumpli przed uszkodzeniem, podczas gdy George W. Bush byl dowodem wojskowym. Dyskusja rzadko dostaje sie glebiej niz to. Jesli wyborcy znaja jedno lub dwa najistotniejsze fakty dotyczace kandydata, cala kampania moze zostac zbudowana wokól nich.

Pytania ekonomiczne sa zwykle skomplikowane. Dotarcie do prawdy wymagaloby dyskusji, w której sprzeczne dowody moglyby byc brane pod uwage. Kampanie polityczne nie maja na to czasu. Najlepszym sposobem na przekonanie jest uzycie autorytatywnych postaci. Potrzebujesz mezczyzny lub, coraz bardziej, kobiety, która posiada potwierdzone poswiadczenia i jest zadbana. Osoba musi wydawac sie rozsadna, wyrazajac umiarkowane stanowisko w niejasnych, uogólnionych terminach, ale nie oszczedzajac metaforycznych charakterystyk. Z drugiej strony, stracisz ja, jesli twój swiadek przechodzi zbyt szczególowo lub staje sie zly.

Jak zawsze ludzie chca obrazu zwyciezcy. Huey Long ubieral sie w drogich garniturach z ekstrawaganckimi krawatami, aby zaimponowac widzom. Dzisiejsza prezydencka moda to przypadkowy wyglad, który sygnalizuje, ze kandydat, bogaty, jest czlowiekiem ludzi.

pulapki dyskusji na temat handlu

Wystarczy, gdy dyskutujesz o ekonomii, rzucic jedna lub dwie dobrze dobrane etykiety na przeciwnika. Ci, którzy powoluja sie na zle skutki wolnego handlu, sa "protekcjonistyczni" i - mówi linia chóru - "polityka protekcjonistyczna nie bedzie dzialac". Dlaczego nie beda pracowac nie musza byc omawiane; zabraklo nam czasu. Zaklada sie, ze ekonomista z uczelni Ivy League twierdzi, ze te polityki handlowe nie dzialaja. Jesli krytycy wolnego handlu utrzymuja sie, to oczywiscie "chca zbudowac mur w calym kraju". Sa jednak dobrze nastawieni, "strusie z glowa w piasku", ignorujac rzeczywistosc swiatowej gospodarki. Niewatpliwie dyskusje nad takimi kwestiami w telewizji prowadza do ataków hominemów na reklamy.

Znak sasiedzki drogi dojazdowej niedaleko mojego domu brzmi: "Nawet nie mysl o parkingu tutaj". W polityce powinno byc oznaczenie, które brzmi: "Nawet nie mysl o poparciu taryf". Wszyscy wiedza, ze taryfy sa protekcjonistyczne, a protekcjonizm nie jest dobry. Nasi obywatele sa tak dobrze wyszkoleni przez media, ze ??wiedza natychmiast, co jest i co nie jest akceptowalna polityka. W rezultacie rzadko slyszy sie szanowanych kandydatów na urzad publiczny wyrazajacych pewne opinie, nawet jesli fakty wskazuja w tym kierunku. Mysle, ze niewdzieczna rola pozostaje mi. Bez rozsadnej szansy bycia wybranym, moge sobie pozwolic na granie heretyków. Poniewaz media ignoruja moja kampanie, z zadowoleniem przyjmuje sie zaatakowaniem przez innego kandydata lub komentatora mediów.

Wyniki dziewiatego pierwszorzednego stanu w Luizjanie wykazaly przewage kandydatów na reklame telewizyjna. John Kerry zrobil dosc dobrze, oczywiscie; ale takze trzech innych, którzy byli gwiazdami z kandydackiej debaty - Edwards, Dean i Clark - choc oficjalnie wycofali sie z wyscigu. Piate zajecie zajelo mi niewiele czasu na prace w panstwie. Ci, którzy zrobili mniej - Kucinich i LaRouche - mogliby natrafic na zbyt intelektualnych lub tez nedznych. Byli obaj kandydaci skupieni na kwestiach, zbyt stanowczo, a w przypadku LaRouche'a zbyt surowy w krytyce systemu. Tego typu osobowosc nie spotka sie dobrze w telewizji.

Mozesz ocenic, czy ta "wiedza", która twierdze, jako student cywilizacji, czynila jakakolwiek róznice w jednym lub obu kampaniach politycznych. Nie wygralem zadnego konkursu, ale zrobilem lepiej niz sie spodziewano. Najwazniejsza rzecza nie jest odrazanie faktu, ze media skupiajace sie na rozrywce ignoruja ludzi takich jak ja, którzy uwazaja, ze maja dobre pomysly: Idz z pradem. Zrób wszystko, co w jej mocy. Dostosuj sie do wymagan wieku.

powrót do: world history

 


PRAWA AUTORSKIE 2005 INFORMACJE PUBLICZNE - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEzONE

http://www.BillMcGaughey.com/campaign.html