BillMcGaughey.com
       

rozdzial pierwszy

 

Cztery kampanie

W ciagu pierwszych szescdziesieciu lat nigdy nie biegalem w urzedzie publicznym, swit XXI wieku przyniósl we mnie pragnienie bycia kandydatem na cztery rózne urzedy w ciagu siedmiu lat.

Po pierwsze, zlozylem w 2001 r. Podstawowy wniosek o burmistrza Minneapolis po tym, jak przyjaciel wypadl z tego wyscigu. Po drugie, w 2002 roku bieglem w Partii Niepodleglosci w Minnesocie, która byla pierwotnie Senatem Stanów Zjednoczonych przeciwko kandydatowi Jimowi Moore'owi. Dwa lata pózniej, w 2004 roku zlozylem w demokratycznym prezydenckim w dwóch stanach poludniowych, Poludniowej Karolinie i Luizjanie. Moje nazwisko zostalo zabrane z glosowania w Poludniowej Karolinie, ale spedzilem piec tygodni w kampanii w Luizjanie. Wreszcie w 2008 r. Po raz pierwszy udalem sie do wyborów powszechnych jako kandydat Partii Niepodleglosci na Kongres w piatym okregu Minnesoty, obejmujacy Minneapolis i kilka przedmiesc.

We wszystkich czterech wyscigach prowadzilem solo. Wyscig w 2008 roku byl pierwszym, w którym mialem menedzera kampanii innej niz ja; Ale jego rola byla ograniczona. W 2008 r. Zarobilem w kampanii 175 dolarów od innych osób. Moje poprzednie wysokie wynioslo 50 USD w 2002 roku. Pomimo tego walczylem ciezko we wszystkich czterech konkursach; Moim celem bylo pokonanie oczekiwan, a tym samym zauwazenie. Pomysly, które przynioslem, bylyby zauwazalne. Nie moge powiedziec, ze to sie dokonalo. Jakie te wysilki daly mi nazywac sie "czestym kandydatem" w artykule w Star Tribune o piatym okregu Kongresu, który pojawil sie w pazdzierniku.

Mimo to, rekord mówi samo za siebie. Jako kandydat na burmistrza Minneapolis, skonczylam dwunasta wsród dwudziestu dwóch kandydatów, z 143 glosami w calym miescie. Dwa lata pózniej otrzymalem 8,482 glosów na rzecz Senatu Stanów Zjednoczonych w pierwotnej partii Partii Niepodleglosci w Minnesocie, czyli 31% w ogólnej liczbie glosów. To bylo dobre dla drugiego miejsca w trzyosobowym konkursie; Zwyciezca otrzymal mniej niz 50% glosów. W 2004 roku w Luizjanie demokratycznym prezydenckim, skonczylem piata pozycje wsród siedmiu kandydatów. Moje 3116 glosów wynioslo 1,96 procent wszystkich glosów, zaokraglono do 2% w wiekszosci tabel.

Wreszcie, w 2008 r., Otrzymalem 6,92% ogólu glosów, czyli 22.318 glosów, jako kandydat Partii Niepodleglosci na Kongres w piatej dzielnicy w stanie Minnesota, walczac przeciwko demokracji i republikanskiemu. (We wrzesniu 2008 r. W kodeksie glównym dla Kongresu otrzymalem 828 glosów, czyli 1,79% glosów oddanych).

Tak, nie wygralem zadnego z czterech wyborów, a nawet zblizylem sie, ale w kazdej kampanii byla srebrna okladka:

Pierwsze wybory w 2001 r., Ze straszliwymi wynikami dla mnie w jeszcze bardziej fatalny dzien dla narodu (11 wrzesnia), doprowadzily do pokonania obecnego prezydenta miasta i obecnego przewodniczacego Rady Miejskiej w listopadowych wyborach powszechnych. To byly wyniki, których bardzo chcialam.

Wyscig w Senacie Stanów Zjednoczonych w 2002 r. Pokazal, ze moge uzyskac imponujaca liczbe glosów i zdrowy odsetek calkowitego glosowania przeciwko kandydatowi zatwierdzonemu przez strony z dwupunktowa platforma, której zaden z kandydatów nigdy nie przyjalby: cztery dni tygodnia pracy I "godnosc dla bialych mezczyzn".

Moja kampania na rzecz prezydenta w Luizjanie w 2004 r. Nie powiodla sie w jej glównym celu - by wspomniec o doniesieniach krajowych doniesien o pierwotnych osiagnieciach CNN (poniewaz John Kerry szykowal nominacje tydzien przedtem) - ale niektórzy komentatorzy gazety zauwazyli, ze pobilem dwa Lepiej znanymi kandydatami, Dennisem Kucinichem i Lyndonem LaRouche, o margines 2 na 1.

Wreszcie wyscig Kongresu w 2008 r. Podniósl mój glos w sumie do ponad 20 000 i odsetek do blisko 7%. W wyborna noc bohater kandydatów z innych partii, byly gubernator stanu Minnesota, Jesse Ventura, powiedzial mi i paru innych o tym, jak bardzo dumny byl fakt, ze tego samego wieczoru wielu kandydatów Independence Party przekroczylo 5% znak, Strony o statusie wielkich partii. Zaangazowany, 3% do 4% glosów uznano za dobry wynik.

To bylo warte wysilku. Moje glosy wzrosly z 143 glosów w 2001 r. Do 8 482 w 2002 r., A nastepnie spadly do 3,161 w 2004 r., A wreszcie wzrosly do szczytu 22.318 glosów w 2008 r. Wprawdzie wieksza liczba glosów wziela udzial w wyborach powszechnych, a elektorat obrzeknal Licznych wyborców Obamy. Ale to bylo osiagniecie - w wieku 67 lat, co ma na celu uchronienie mojej póznej kariery politycznej.

Inna sprawa bylo to, ze wydalem ksiazki o moich poprzednich kampaniach. W 2003 roku powstala "Strona Niepodleglosci i Przyszlosc Polityki Osób Trzecich", która objela moje pierwsze dwie kampanie. Nastepnie, w 2004 r., Nadeszla "W wyborach w stanie Louisiana", osobista opowiesc przygodowa. Tym razem, z moim najbardziej imponujacym rezultatem wyborów, nie bedzie ksiazki, poniewaz zabraklo pieniedzy na takie cele. To jest powód tej narracji. Opowiesc o mojej ostatniej kampanii bedzie oparta nie tylko na druku.

do nastepnego rozdzialu

 

    to: 2008race4congress.html

 

 


COPYRIGHT 2008 Thistlerose Publications - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEzONE

http://www.BilMcGaughey.com/chapter1.html