Listy z grup interesu specjalnego

Moim zdaniem, na poczatku kampanii, skupienie sie na malym zestawie problemów zwiazanych z gospodarka spowodowaly problemy pózniej. Ja, jako kandydat na urzedy, myslalem, ze mam prawo wybrac wlasna wiadomosc dla wyborców. Aborcja i kontrola pistoletu, na przyklad, nie byly dla mnie wazne. Po co nie po prostu odmówic zajecia stanowiska w tych sprawach? Problem polega na tym, ze istnieja pewne grupy politycznie aktywne, które dbaja o kwestie spoleczne i kulturowe. Maja duze czlonkostwo i mechanizm przekazywania opinii kandydatom swoim czlonkom. Jesli prasa komercyjna odmówi kampanii politycznych, organizacje te moga oferowac jedyny efektywny pod wzgledem kosztów sposób komunikowania sie z duza liczba wyborców.

Oczywiscie grupy maja plan. Zazwyczaj wysylaja kwestionariusze do kandydatów na Kongres i inne urzedy, pytajac, w jaki sposób glosowali nad niektórymi pytaniami. Kandydat ma dobry pomysl, co jest "wlasciwa odpowiedzia". Chodzi o to, ze organizacja oceni odpowiedzi od róznych kandydatów, a nastepnie popiera kogos, kto ma swoje poglady scisle do jego planu. Jesli kandydat zgadza sie z tym porzadkiem obrad, nie ma problemu. Odpowiadaj tylko na pytania uczciwie. Jesli kandydat nie zgadza sie lub nie zna problematyki, opcje sa nastepujace: (1) udzielaj szczerej odpowiedzi i traca poparcie. (2) Polóz sie na to, przewidujac to, co organizacja chce, i dac im pozadana odpowiedz i byc moze uzyskac poparcie. (3) odmówic odpowiedzi na kwestionariusz.

Prawda jest taka, ze ??wiekszosc takich spraw wyraznie wylicza okregi wyborcze w partiach demokratycznych lub republikanskich. Kandydat z firmy trzeciej prawdopodobnie nie otrzyma ich poparcia, jesli tylko dlatego, ze kandydat nie jest w stanie wygrac. Wiec po co prostytowac sie jako kandydat i próbowac fudge odpowiedzi w taki sposób, aby mi sie podobalo grupom? Niewlasciwe posuniecie byloby moralnie i taktycznie taktowne. To byla moja pozycja.

Chcac dac jak najmniejsze wykroczenia, zazwyczaj napisalem uprzejmy list do organizacji, wyjasniajac, ze moja kampania koncentrowala sie na kwestiach gospodarczych i nie mialem stanowiska w sprawie zadawanych pytan. Dla grup zwiazanych z aborcja, móglbym dodac, ze uwazalem, ze aborcja jest kwestia, która wlasciwie nalezala do ustawodawstw panstwowych, a nie do Kongresu. Chcialbym przejsc przez ten most, jesli kiedykolwiek do niego dojdzie.

Musialem zlagodzic moje stanowisko, gdy chodzilo o organizacje, takie jak Liga Wyborów Kobiet czy komercyjne gazety, które zadaly wiele pytan, które nie byly skierowane do zadnej pozycji. Gdybym odmówil odpowiedzi na pytania inne niz odnoszace sie do tych kilku kwestii, które zdecydowalem, nalezalo do mojej kampanii, spogladalbym na nia jako arogancki. Równiez w debatach kandydackich nie moglem odmówic odpowiedzi na pytania postawione przez moderatora. Dlatego nie bylem w stanie kontrolowac mojego planu kampanii. Ale to jest zycie. To jest cena bezplatnej promocji. To troche mnie zajelo, zeby sie z tym pogodzic.

nadejda listy

Pierwsza organizacja z tej bramy byla Minnesota Citizens Concerned for Life, grupa pro-life. Postapilam za moja polityka wysylania uprzejmego listu, który minal w odpowiedzi na pytanie. Nie bylo dalszej korespondencji. Zakladam, ze poparcie grupy poparlo kandydata republikanskiego. Krajowa grupa pro-life, National Right for Life Committee, wyslala mi list tydzien pózniej. Znowu napisalem uprzejmy, niezaklócony list. W mojej kampanii powiedzialem, ze mialem tylko dwa problemy w kampanii; I, na razie, trzymalem sie tej pozycji.

Teraz bylo trudniejsze wyzwanie. Minnesota Liga Kobiet Glosujacych miala kwestionariusz z prosba o informacje biograficzne i odpowiedzi na dziesiec pytan dotyczacych polityki. Odpowiedzi pojawilyby sie w Przewodniku po wyborach, który trafilby do sklepów docelowych i innych miejsc w calej 5. dzielnicy. Sekcja biograficzna nie stwarzala zadnych problemów. Pytania polityczne przebiegaly jednak z mojego autoportretu. Byly na przyklad pytania dotyczace wojny w Iraku, odbudowy infrastruktury, pomocy w edukacji, domów, itp. Byly tez pytania, które mialy do ??powiedzenia. W koncu odpowiedzialem na wszystkie pytania. Juz sie kompromitowalem.

Kolejny kwestionariusz, na który trzeba odpowiedziec, nalezal do Star Tribune Voters Guide. Zdecydowanie bylby to najwazniejszy zwiazek komunikacyjny z wyborcami z 5. dzielnicy. Gazeta Star Tribune ma setki tysiecy abonentów w okregu oraz wersje online, która dociera do wielu innych. W ciagu 45 slów lub mniej zostalem poproszony o podanie tla zawierajacego informacje o sobie. Potem moglem przedstawic esej w 100 slowach lub mniej o kwestii waznosci dla mnie, jesli zostalem wybrany. Jak na razie dobrze. Potem moglem wymieniac dziesiec organizacji lub osób, które poparly moja kandydature. To wymagalo troche mysli.

Wreszcie musze przeslac zdjecie siebie. Mialem takie zdjecie. Zostalo to zrobione 15 lipca w budynku biurowym zlokalizowanym przy 1660 South Highway 100 w St. Louis Park, kiedy czlonkowie niezaleznej partii Independence Party zglosili sie do wideoklipów w witrynie internetowej "Faces of the IP". Jeden z wolontariuszy, ostatnio wyhodowalam brody. To byl mój wizerunek kampanii.

Wszystkie te materialy zostaly przeslane do Star Tribune droga elektroniczna. Termin zgloszen uplynal 18 sierpnia.
Potwierdzenia znowu stwarzaly potencjalne problemy. Jedyna organizacja, niezalezna strona Minnesota, poparla moja kandydature - i zalezalo od tego, czy pieciodniowcy okregów glosuja "popieraja" mnie, byla w istocie poparciem.

Chcialam miec jakies wysokie wyobrazenia z wyraznym uznaniem. Na szczycie listy znalazl sie Dean Zimmermann, byly czlonek Rady Miasta w Minneapolis. Byl popularny wsród Zielonych i jego bylych wspólposiadaczy w dzielnicy Phillips w Minneapolis. Fakt, ze sluzyl on w wiezieniu, pozwolilby mi wypowiedziec sie na temat naszego systemu sprawiedliwosci w praktyce administracji Busha. Innym mozliwym wyborca byl mezczyzna obsluzajacy dlugie wyroki za morderstwo w wiezieniu stanu Stillwater. Bylem przekonany, ze byl niewinny z powodu morderstwa i nawet wydal w tym celu gazete. Ale tutaj bralem niepotrzebne ryzyko; Zostalem przekonany, zebym nie poprosil o poparcie mojej kampanii.

Dlatego tez, poza strona Niepodleglosci, zwrócilem sie do osmiu osób o zgode na umieszczenie ich w charakterze zwolenników mojej kandydatury i uzyskalem zgode. Dwie byly przyjaciólmi przyjaciól: Frank Trisko i Howard Gangestad. Trzy byly najemcami lub bylymi najemcami, w tym opiekunami moich budynków: Alanem Morrisonem, Edem Eubanksem i Joanem Washingtonem. Alan byl moim bylym szwagrem. Jeden z nich byl przyjacielem Independence Party: "Red" Nelson. Jeden byl bylym wlascicielem sklepu, który zostal przesladowany przez miasto: "Wuj Bill" Sanigular. Jednym z nich byl krajowy kandydat na prezydenta, który byl przyjacielem wielu lat: Brian P. Moore.

Trzeci potencjalny adiutant byl zartem. Wymienilem wsród moich adnotacji: "Paris Hilton (w oczekiwaniu)" Powodem wlaczenia jej bylo to, ze niedawno opublikowalem list do redaktora Star Tribune, który pochwalil Hilton za jej film w odpowiedzi na zarzut Johna McCaina, ze ??Barack Obama, podobnie jak Paryz Hilton, byl tylko slawa. Wyslalem wiadomosc do swojego bloga, poproszajac o poparcie i oczywiscie nie otrzymalem odpowiedzi. Niemniej jednak nazwa Hilton'a na liscie byla w pelni uzasadniona i mogla byc wlaczona do moich zwolenników, jesli redaktorzy Star Tribune mieli poczucie humoru. Oni nie. Ale mialem link do filmu Paris Hilton na mojej stronie kampanii - leniwy kontakt.

Zwrócilem sie równiez do Dean Zimmermann o poparcie. Postanowil nie dac. Zrobil jednak projekt oswiadczenia zawierajacego komentarze, które zamiescilem na mojej stronie. Czytamy: "Bill McGaughey rozumie, ze wiekszosc naszych problemów jest powiazana z kilkoma waznymi pytaniami. Szczególnie cieszy mnie, ze widze, ze skupia sie on na kwestii spadku zaopatrzenia w rope naftowa i naszej potrzebie restrukturyzacji naszej gospodarki, aby utrzymac nasz dobrobyt, co oznacza, ze ??nie Wykorzystujac paliwa kopalne jako zródlo energii ".

W przyszlym tygodniu pojawily sie inne organizacje, by odpowiedziec na pytania. Wlasciciele pistoletów z Ameryki, z siedziba w Springfield Virginia, chcieli, abym sie zobowiazal do prawa do noszenia broni. Napisalem, ze to nie byl mój problem. Inna organizacja, A.B.A.T.E. Z Minnesota, Inc. mialy pewne pytania dotyczace rowerzystów. Znowu odmówilem udzielania odpowiedzi. Nastepnie byl kwestionariusz z Minnesota Stowarzyszenie Administratorów Szkól. Otrzymali taka sama odpowiedz.

Centrum Prawa osób niepelnosprawnych w Minnesocie mialo dla mnie kilka pytan. Brazenly, napisalem w odpowiedzi: "Prosze mi wybaczyc, jesli nie zwróce Twojego kwestionariusza. Poniewaz jestem w stanie wygrac niewielki procent glosów, moze byc lepiej, gdyby Twoja organizacja poparla prawdopodobnego zwyciezce. "Amerykanski Instytut Architektów równiez mial dla mnie pytania. Podobnie bylo z National Association of Letter Carriers. Siec analityczna Minnesota Credit Union przeprowadzila ankiete kandydata. I tak poszlo z szeregiem organizacji, konczac na unii narodowych podatników. Opieralem sie wszelkim wysilkom, aby zaangazowac sie w tego typu problemy i tak im mówilem. W tym procesie wyobrazalem sobie coraz wiecej grup. Lepsza strategia moglaby w ogóle nie odpowiadac.

Glosowanie za projekt Smart bylo szczególnym przypadkiem. Najwyrazniej grupa wybitnych polityków, w tym byli szefowie Jimmy Carter i Gerald Ford (i George McGovern, Barry Goldwater, Michael Dukakis i Bill Frenzel) zebrali sie razem i zdecydowali, ze kandydaci polityczny musza ujawnic swoje stanowisko na wszelkie mozliwe do zrozumienia Kwestia zainteresowania wyborców.

Ta organizacja wysylala kandydatów politycznych, takich jak ja "wszechstronny test", który nazwal "testem odwagi politycznego". "Pomiar odpowiedzi na jedno z glównych pytan:" Czy jestes gotowy powiedziec obywatelom swoja pozycje w kwestiach, które najbardziej Prawdopodobnie w ich imieniu? "Co moglem powiedziec? ze staralem sie ukryc jak najwiecej od wyborców, aby ich oszukac i oszukiwac? ze bylem tchórzem boi sie mówic wyborcom duzo?

Projekt Glosowanie Smart mialo na celu pokonanie glównego celu mojej kampanii. Bieglem w Kongresie, aby postawic pewne kwestie przed wyborcami - kwestie ekonomiczne, przede wszystkim. Problem z wyborami wspólczesnymi, moim zdaniem, polega na tym, ze wyborcy zostali poproszeni o podejmowanie decyzji dotyczacych tak wielu róznych kwestii, ze byli oni rozproszeni z tego, co powinno byc ich glównym celem. Zostaly sparalizowane przez wszystkie wybory.

Moja dobroc, zostalismy uwiklani w co najmniej dwa wojny zagraniczne, cena benzyny wzrosla do 4,00 dolarów za galon, zylismy z tanich importowanych produktów pozyczonych pieniedzy, rynek mieszkaniowy upadl, ludzie tracili prace. I musialem oswiadczyc o stanowisku dotyczacym malzenstwa homoseksualnego? Musze powiedziec wyborcom, jak sie czulam na temat obnizenia stóp procentowych pozyczki Stafford? I brakowalo mi "odwagi politycznej", jesli nie zadeklarowalbym stanowiska? Napisalem do projektu Vote Smart, ze nie odpowiem na ich pytania.

Pózniej w kampanii ucierpialam. Kobieta z Project Vote Smart zadzwonila do mnie, aby zapytac, w jaki sposób nadchodzi ankieta. Zapewniala mnie, ze nie potrzebuje odpowiedzi na kazde pytanie. Beda doceniac wszystko, co zdecyduje sie ujawnic. Wiec przechodzilem caly ankiete i odpowiedzialem wszystko na szczycie mojej glowy. Nie chodzi o to, ze dziennikarze zbierali moje odpowiedzi, aby zobaczyc, co powiedzialem. Nie, jako kandydat na okreg okregowy w Minnesocie, który najprawdopodobniej wygra, owoce mojego osadu moglyby siedziec w niezapowiedzianym pliku przez caly okres kampanii i pózniej. Polozyl te kwestie na odpoczynek.

badanie, którego nie moglem odmówic

Jedna grupa naprawde pod moja skóra. Poczawszy od konca wrzesnia zaczalem otrzymywac wiadomosci e-mail zatytulowane "zaproszenie od wyborców w Twojej dzielnicy". Ten sam e-mail pojawil sie dwa lub trzy razy dziennie od róznych osób. Ten e-mail zazadal odpowiedzi na piec pytan zwiazanych z globalnym ociepleniem, energia odnawialna, energia jadrowa, transportem i efektywnoscia paliwowa. Na kazde pytanie musialem wskazac, czy popieralem koncepcje, przeciwstawilem sie jej, czy tez nie bylem zdecydowany. Potem moglem wyjasnic moje stanowisko w oswiadczeniu do 500 znaków dla kazdego pytania. Odpowiedzi trzeba skladac online do candidanswers.org.

W tym przypadku zapewne popieram pozycje, które ta organizacja preferowala. Jednakze, to denerwowalo mnie, ze dokladnie to samo pytanie przyszedl dzien po dniu, zmuszajac mnie do zwracania uwagi na te powtórzone e-maile. Bylem spamowany. Pewnego dnia, gdy bylem w zlym nastroju, wyslalem odpowiedzi do kilkunastu osób, które wyslaly mi ten e-mail: "Mam problem z zalogowaniem sie na Twoja witryne. Kim i czym jest NRDC? Mozesz przeczytac moje stanowiska w calosci na stronie internetowej http://www.newindependenceparty.org. Odpowiedzi na pytania:

support

support

oppose

support

support

Prosze, przestan bombardowac mnie poczta elektroniczna.

Ostatnie zdanie naruszylo kobiete na poludniu Minneapolis, której nazwisko nie wspomne o tym. Pisala: "Szczerze wskazalbym, ze wyslalem Ci jeden e-mail - nie rozumiem, jak to liczy sie jako" bombardowanie ". Mysle, ze dbasz o obawy wyborców i chetnie przyjme, zamiast prosic wyborców o "bombardowanie cie e-mailem!" NRDC jest organizacja dbajaca o srodowisko naturalne; Nie jest to organizacja wazna dla mnie, wyborca ??w Twojej dzielnicy, ale kwestie srodowiskowe ".

Potem wskazalem, ze w ostatnim tygodniu otrzymalem co najmniej dwadziescia tej samej wiadomosci. Odpowiedziala: "Oznacza to, ze 20 wyborców w Twojej dzielnicy czuje sie mocno na temat srodowiska, aby sie z Toba skontaktowac! Mysle, ze powinniscie nas posluchac! Z pewnoscia nie powinienes narzekac na jednego wyborce tylko dlatego, ze 19 innych wyborców czuje sie tak samo! "Odpowiedzialem wtedy:" Chociaz zgadzam sie z celami organizacji, napotykam osobiste poglady, które Ty i inni pokaza mi sie w spamowaniu Ja z tym samym przeslaniem. Pani - prosze glosowac kogos innego, jesli masz ochote.

To naprawde ja odciagnelo. Pisala: "NIE jest to niegodne i nie jest spamem! Jestem przerazona twoja reakcja! Jest to organizacja, która kontaktuje sie z wyborcami dbajacymi o srodowisko i zacheca ich do kontaktu z ich przedstawicielami! Wysylamy te sama wiadomosc tylko dlatego, ze wszyscy wierza w IT! Jesli ktos byl zaniedbany, to ja, który napisal (a) Pan (i) osobisty komunikat obok tego, co napisala organizacja (czy ty to zrozumiales??!?!?!? !!) i który wyraznie troszczy sie o to, by kontynuowac pisanie Ty o tym !!! Moim powodem wyslania Ci oryginalnego przeslania bylo wzbudzenie swiadomosci mojego poparcia dla srodowiska naturalnego, przekazanie tej swiadomosci i mam nadzieje, ze równiez poprosze o srodowisko! Czy wyborcy w USA nie moga juz glosowac za poparciem kwestii? Mysle, ze nie ma tu sensu: chce pracowac, aby chronic srodowisko. Jesli przeczytasz moja osobista wiadomosc - na koncu pierwotnego tak zwanego "spamu" - stwierdza, ze ??jest to mój numer jeden glosowania! ZADAWALA ZNAJOMIc, zE JA JEST JEST W MNIE MOzLIWOsCI. Tylko dlatego, ze wszyscy wysylamy te sama wiadomosc nie czyni tego bez znaczenia: oznacza to, ze w gruncie rzeczy zgadzamy sie na IT! I JEsLI JESTEsMY LISTEN TO I US WSZYSTKO WIeCEJ !!!!!!!!!!!!!! "

Skopiowalem te wiadomosc i przeslalem ja do organizacji sponsorujacej, NRDC, z ta prosba: "Prosze zadzwonic na twoje psy. Kiedy pisalem ludzi, proszac, zeby przestali mnie wysylac, ciagle sluchalem od waszych czlonków, zwlaszcza pani -, mówiac mi, ze powinienem byc wdzieczny za otrzymanie dziesiatki tej samej wiadomosci ". Rzecznik tej organizacji napisal:" Jedyny sposób, aby powstrzymac wysylanie e-maili do Twojego pola, to zalogowanie sie na stronie internetowej i udzielenie odpowiedzi na pytania. Ponownie przeslalem instrukcje logowania, nazwe uzytkownika i haslo do tego adresu e-mail. Mozesz odpowiedziec z wyjasnieniem lub bez niego ... Mam nadzieje, ze poswieciasz troche czasu, aby odpowiedziec na ankiete.

Poddalem sie. Odpowiedzialem na badania online NRDC.

Pozwole sobie powiedziec, ze mialem równiez wlasny program w odniesieniu do niektórych organizacji "specjalnego zainteresowania". Ich zachety nie byly wiec wcale niemile widziane. Myslalem, ze moge przyczynic sie do dyskusji nad polityka, przedstawiajac wlasne propozycje dotyczace pewnych problemów. Bylem zainteresowany nauka, czy organizacje w tym samym obszarze zgadzaja sie; Lub, przynajmniej, bylem zainteresowany uzyskaniem opinii od zainteresowanych stron.

Obszar opieki zdrowotnej byl jednym z takich obszarów. Organizacja o nazwie Research! America przeslala mi kwestionariusz zatytulowany "2008 Twoi Kandydaci - Twoje Zdrowie". Odpowiedzialem na wszystkie pytania i dolaczalem kopie mojej wlasnej propozycji opieki zdrowotnej. Nic takiego nie przyszlo z tego sledztwa.

Otrzymalem równiez formularz ankiety z amerykanskiego stowarzyszenia American Immigration Lawyers Association (AILA) dla Minnesoty i Dakoty. Imigracja stala sie moim najwiekszym zainteresowaniem. Dlatego, gdy przedstawiciele tej organizacji zadzwonili do mnie o badanie, skorzystalem z tej okazji, aby omówic mój wniosek. Kobieta na linii wydawala sie zainteresowana i skierowala mnie do kilku innych osób. Ostatecznie ten kontakt byl bezowocny, ale tak samo jak osiagniecie celu mojej kampanii. Musze wiecej mówic o imigracji pózniej.

oszustwa do pracy

Wreszcie byla grupa zainteresowan, która nie kontaktowala sie ze mna (z wyjatkiem jednego z jego czlonków). To byla zorganizowana sila robocza. Glówna kwestia mojej kampanii, jak ja poczatkowo to poczatkowo, bylo propagowanie dyskusji nad polityka handlowa. Bylem popelnionym przeciwnikiem NAFTA, który napisal ksiazke na ten temat i mial teraz unikalna propozycje zajecia sie problemem zleconych miejsc pracy. Mozna by pomyslec, ze ruch robotniczy bylby zainteresowany. Interesowal mnie to, ale nie na tyle, by mi pomóc w moich wysilkach.

Wyslalem listy do okolo piecdziesieciu zwiazków miejscowych lub organizacji okregowych w Twin Cities, informujac, ze bylem kandydatem na Kongres, który chcial omówic polityke handlowa. Notatka: "Zdaje sobie sprawe, ze twoja zwiazek i wielu jego czlonków moga byc zaangazowani w partie DFL i kandydature Keith Ellison. Nie pytam o twoje poparcie lub poparcie. Z drugiej strony sadze, ze kampania wyborcza jest dobra okazja do omówienia kwestii polityki spolecznej i gospodarczej. Nadszedl czas, abysmy próbowali nowego podejscia. Opracowalem propozycje zajmujace sie problemem nielegalnej imigracji i outsourcingu miejsc pracy dla krajów o niskich placach za granica. Mozesz je znalezc na http://www.newindependenceparty.org/immigration.html iw http://www.shorterworkweek.com/trade1.html. Chcialbym zapytac, czy rozwazysz dyskusje na takie pytania, miejmy nadzieje, ze wezmie udzial wszystkich kandydatów na Kongres w V dzielnicy Kongresu. Dzieki."

Nie bylo odpowiedzi. Dlatego, 18 sierpnia, zadzwonilem do wielu mieszkanców na liste, jak moglem siegnac. Niektórzy ludzie, na przyklad prezes Miedzynarodowego Bractwa Boilermakers w Lakeville, byli dosc przyjazni i rozmawiali ze mna na pewien czas. Tak tez byl przedstawiciel kierowców autobusów Metro Transit, ATU Local 1005. Pamietal mnie od dni, kiedy bylem zatrudniony w agencji tranzytowej. Powinienem tez powiedziec, ze Bill McCarthy, szef centralnej rady pracowniczej w Minneapolis, byl otwarty na dyskusje. W wiekszosci przypadków mialam poczucie, ze praca byla zdecydowanie zaangazowana w reelekcje Keitha Ellisona, a moja kandydatura z druga partia nie byla zachecana. Mówil mi nawet o tym redaktor gazety pracy w Minneapolis i dyrektor polityczny panstwa AFL-CIO.

Musze przyznac, ze moglem prawdopodobnie zrobic cos bardziej przez zorganizowana robote, ale to trwalo. Upuscilem pilke. Konferencja handlowa, która wczesniej próbowalem zorganizowac, nie poszla gdzie indziej. Teraz ten kontakt z pracownikami Twin Cities powtarzal to doswiadczenie. Wydawalo sie, ze organizacja pracy zostala polaczona z partia DFL na biodrze. Postanowiono, ze partie Independence Party byly spoilery. Chociaz nie staralem sie oderwac wsparcia od Ellison, moje podejscie do pracy musialo miec taki wyglad.

Innym czynnikiem moglaby byc praca: kierownik kampanii Keitha Ellisona byl Larry Weiss. Znalem go dobrze. Larry byl wieloletnim przewodniczacym Minnesota Fair Trade Coalition, który przeksztalcil sie w grupe parasolowa dla organizacji wspierajacych "sprawiedliwy handel" - tj. W przeciwienstwie do wolnego handlu. Wiele z tych organizacji bylo zjednoczonych mieszkanców. Bylem indywidualnym czlonkiem grupy. Dlatego Larry Weiss mial bliskie relacje z wieloma ludzmi, z którymi rozmawialem. Teraz, gdy byl menadzerem kampanii Ellisona, na pewno nie chcieli naruszyc ani Ellison, ani Weiss. Bylam z zimna.

Bedac podejrzanym umyslem, dostrzegalem pewien wzorzec faktu, ze dwaj najwieksi politycy polityki miast Twin Cities porzucili kwestie handlowe w ramach polityki wyborczej DFL. Mark Ritchie, zalozyciel Instytutu Polityki Rolnej i Handlowej, zostal wybrany sekretarzem stanu w Minnesocie. Larrym Weissem z Fair Trade Coalition byl kierownik kampanii Keith Ellison. zalowalem, ze obaj pracuja nadal w strefie handlowej. Oboje byli zdolni.

Mój umysl wrócil do ksiazki Johna MacArthura "Sprzedawanie Wolnego Handlu". Ta ksiazka dotyczyla sposobu, w jaki prezydent Bill Clinton zajal sie interesami Wall Street, aby powrócic do NAFTA w zamian za duze dotacje kampanii do kandydatów na rzecz Demokratów.

Teraz ci politycznie doswiadczeni Demokraci, Mark Ritchie i Larry Weiss, musieli zrozumiec polityke handlowa przegranego politycznie. Republikanie zdecydowanie opowiadali sie za wolnym handlem, a krajowa partia demokratyczna, która moglaby byc przeciwna, sprzedala sie na rzecz interesów finansowych.

Mogloby sie zdarzyc, ze na marginesie konsensusu popiera wolny handel, ale nie ma znaczenia. Krytycy wolnego handlu, bedac jednym z nich, zawsze stracili. Ritchie i Weiss przeprowadzili sie. Rzucili sie w partie demokratyczna.

 

do nastepnego rozdzialu

 


COPYRIGHT 2008 Thistlerose Publications - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEZONE
http://www.billmcgaughey.com/chapter9j.html