BillMcGaughey.com
 
 
do: landlord advocate
 
 




Gmina mieszkalna mieszka?ców Williama McGaugheya Sasiedztwo i policja spolecznanneapolis





 

(Nastepujaca opowiesc zostala napisana przez Williama McGaugheya w kwietniu 1995 w odpowiedzi na komentarz Star Treunera Curt Milburn The Star Tribune opublikowany jako funkcja kontrapunktowa W wyniku tego artykulu Bob Anderson z Minneapolis Property Rights Action McGaughey przez telefon i tak po raz pierwszy nawiazal kontakt z ta grupa wlascicieli. W tekscie zostaly wprowadzone zmiany w celu wypracowania i wyjasnienia.)

Z perspektywy Curt Milburn dyrektor wykonawczy Grupy Sasiedztwa Seward, policja spolecznosci to cudowne innowacje w zakresie techniki egzekwowania prawa, których zalety "znacznie przewyzszaja negatywne skutki". Z mojego punktu widzenia jako drobnego wlasciciela, który próbuje walczyc z przestepczoscia, jest to cop-out ze strony rzadu miasta. Pozwólcie mi wyjasnic.

Posiadam dwupietrowy budynek mieszkalny przy Glenwood Avenue, na zachód od centrum Minneapolis. Moje pierwsze doswiadczenie "spolecznosci policyjnej" przyszlo zaledwie dwa tygodnie po zamknieciu nieruchomosci. W sobote 13 sierpnia 1993 r. Uczestniczylem w specjalnym posiedzeniu Komitetu ds. Zwalczania i Bezpiecze?stwa Stowarzyszenia Harrison Neighbourhood Association, zwolanego w celu wezwania innego wlasciciela nieruchomosci i mnie na dywan do dziala? przestepczych majacych miejsce w poblizu lub w poblizu naszych wlasciwosci.

Wlasnie kupilem nieruchomosc, nie moglem byc winien za zle zarzadzanie za przestepstwo. Czlonek komitetu zlowieszczy zauwazyl: "Powinienes byl wiedziec, do czego zmierzasz". Tak, wiedzialem, ze istnieja problemy z budynkiem. Krótko po przejeciu posiadania odbylem spotkanie z wszystkimi mieszka?cami na przednim korytarzu. Zapytalem ich, co sie stalo i sporzadzono notatki. Potem rozmawialem osobiscie z mieszka?cami w swoich apartamentach. Myslalem, ze mam plan dzialania.

Teraz komisja ds. Przestepczosci i bezpiecze?stwa oraz czlonek Rady Miasta z mojego rejonu Jackie Cherryhomes zazadali niezwlocznego wygnania wszystkich najemców. Nie daly mi zadnych dowodów na zle dzialania, niz sugerowac, ze budynek byl poza kontrola. Oparlam sie tej sugestii, poniewaz po spotkaniu z najemcami, myslalem, ze niektóre z nich to dobre osoby. Myslalem, ze zdradza zaufanie, które ustanowilismy w poprzednich rozmowach. Cherryhomes wyrazil opinie na tym spotkaniu, ze nie bylem w stanie byc kierownikiem nieruchomosci wynajmujacych w miescie.

Przypuszczam, ze bylem zbyt naiwny. Odmówilem ich zadania, ale zgodzilem sie wyprowadzic najemców, którzy aresztowali rejestry. Urzednik SAFE mial taka liste. Trzech lokatorów aresztowalo rekordy i pod koniec popoludnia. Wszystkie zniknely w ciagu dwóch miesiecy.

To kupilo mi okolo póltora roku pokoju, aby zarzadzac mieszkaniem, jak dobrze. Trzeba przyznac, ze byl to trudny okres. Podejmowalem kilka bledów w przyjmowaniu najemców, ale ja je wyprowadzilem, gdy tylko mialam dowody na zle postepowanie. Oto ja, bialy czlowiek zatrudniony jako ksiegowy w Metropolitan Transit Commission, próbujac radzic sobie z czarno-czarna grupa najemców w budynku obok mojego domu. Bylem wlamany kilka razy. Ktos ukradl moje klucze. Ale powiesilem sie, nawiazalem kilka osobistych relacji, ozenilem sie i stopniowo odzyskalem kontrole nad moim zyciem.

miasto decyduje sie dzialac

W tym czasie Stowarzyszenie Harrison Neighbourhood Association nie udzielalo zadnej pomocy. To nie mial "wynajmowanego wlasciciela komitetu, w którego dzialalnosci bralem udzial, ale okazalo sie, ze grupa byla wypelniona wezy. Dzie? rozlicze? przyszedl w lutym 1995 roku, kiedy zostalam uderzona potrójna whammy z departamentu policji z Minneapolis, dwóch grup inspektorów miasta i grupy sasiedzkiej, która cieszyla sie popisem Jackie Cherryhomes, obecnie Prezydenta Miasta Rada. Przypuszczalnie budynek mial problemy zdrowotne i bezpiecze?stwa. srodki zaradcze mialy na mnie nakladac koszty naprawcze, które, jesli brakuje mi wystarczajacego kredytu, zmusi mnie do zerwania z interesem.

Ten budynek zostal potepiony przez Ministerstwo Zdrowia w Minneapolis w celu zarazenia karaluchów w polowie lutego; najemcy mieli dwa tygodnie na przeniesienie. Nastepnie w marcu Inspektorat ds. Mieszkalnictwa przeprowadzil pelna inspekcje licencji najmu, z udzialem dwóch policjantów i przedstawiciela z biura Cherryhomes. Jego zlecenia dotyczace pracy wymagaly dziesiatków tysiecy dolarów w pracach konserwatorskich. Obejmuje to dodanie cala do szerokosci okna sypialni na górze i obnizenie wysokosci pólokraze? o póltora metra, aby dostosowac sie do aktualnego kodu miasta i zainstalowania nowego parkingu za budynkiem.

Wprawdzie w budynku byly jakies karaluchy. Byl tez powód, by podejrzewac o dzialalnosc przestepcza w budynku lub w jego poblizu. Oba te problemy byly na dobrej drodze do rozwiazania w czasie interwencji miasta.

W czasie potepienia budynek poddawal sie ciaglej obróbce karaluchów i innych owadów przez licencjonowana firme zwalczajaca szkodniki. Jednak populacja ploci pomnozona przez okres miesiaca trzy do czterech do niehigienicznych warunków opracowanych w grupie lokali mieszkalnych zajmowanych przez trzech powiazanych lokatorów, ich rodzina i innych. Jeden z lokatorów zostawil smieci na dlugi okres czasu w mieszkaniu. W innym przypadku krewny, który zostal wydalony z innego miejsca, przeniósl sie do budynku mojego budynku bez zezwolenia, przynoszac odziez i meble, które trzymaly karaluchy.

W miedzyczasie otrzymywalem raporty z prywatnej firmy zajmujacej sie bezpiecze?stwem w ramach kontraktu z tym zajmowaniem sie narkotykami prawdopodobnie odbywalo sie w niektórych moich jednostkach. I eksmitowany jeden z trzech lokatorów w grudniu 1994 roku przekonal sie opuscic drugi w styczniu 1995 roku i jest niezgodne z prawem detainer zlozone w dniu 1 lutego 1995 roku, ze dal jej 30-dniowa eksmisji nas w grudniu.

Bylem w Nowym Jorku przez tydzie? w styczniu, uczestniczac w trzecim prepomencie podczas Szczytu Spolecznego onz wraz z bylym senatorem Eugene McCarthy. Po powrocie dowiedzialem sie, ze wynajmujacy wlascicieli Stowarzyszenia Sasiedztwa w Harrison chcieli spotkac sie ze mna i moja zona, aby omówic problemy w moim budynku. Kiedy próbowalem wyjasnic, co robie, aby rozwiazac problemy, ludzie na spotkaniu jasno stwierdzili, ze nie obchodzi ich to; chcieli natychmiastowych rezultatów.

Jeden z nich nazywal mnie "klamca, gdy odmówilem otrzymania wielu telefonów od innych wlascicieli w zwiazku z przestepczoscia w moim budynku. (W rzeczywistosci bylo tylko jedno takie wezwanie.) Chcieli, zebym wyznaczyl zastepce, aby przejac zarzadzanie moim budynkiem. Chcieli, zebym powiedzial im na miejscu, kiedy mianowalem tego menadzera. Mówilem im, aby pamietac o wlasnej dzialalnosci. To spotkanie odbylo sie 7 lutego. Rozporzadzono nakaz potepienia inspektora zdrowia 10 lutego.

Dlaczego taka wrogosc? Insider pózniej powiedzial mi, que jeden z moich krytyków, glówny osoby personelu w Harrison sasiedztwa Stowarzyszenia nadzieje przeksztalcic swój sukces w pokonaniu mnie do wysokiego poziomu pozycji politycznej. Inny, który zarzadzal budynkiem mieszkalnym po drugiej stronie ulicy, powiedzial, ze zaniedbanie dzialalnosci przestepczej przebilo sie na problemy w jej budynku. Innym motywem wkrótce stalo sie jasne, kiedy, wkrótce po potepieniu, wlasciciel budynku, który udalo jej zadzwonil do mnie oferujac kupic moje mieszkanie budynek po obnizonej cenie. Grzecznie, ale zdecydowanie odmówilem.

policja w tle

Jaka byla rola policji w tej sprawie? Gdzies w cieniu ukrywali sie. Podczas gdy inspektor ochrony zdrowia i jego przelozony odmówil zidentyfikowac osobe lub osoby, które wezwal do ich zbudowania, dowiedzialem sie poczta pantoflowa, ze byla to policja Minneapolis. Moja zona powiedziala mi, ze gdy bylem poza miastem, ktos wezwal policje, aby zglosil incydent w budynku, w którym rzekomo mialo miejsce pistolet. Urzednik sledczy, w jej obecnosci, odmówil poszukiwania pistoletu, komentujac, ze jest "za duzo karaluchów".

Próbowalem dostac sie na dno tych plotek, uczestniczac w moim sasiedztwie C.A.R.E. spotkanie Takie wydarzenia leza w centrum policji spolecznej. Zazwyczaj dzialaczy sasiedzkich i policji zasiadaja nad kawa i omawiaja rózne "wlasciwosci problemowe" w okolicy. Chodzi o to, ze budynki te powoduja przestepstwo, a rozwiazanie problemu przestepczosci ma nastapic po ich wlascicielach. W kazdym razie poprosilem czterech oficerów o wyjasnienie wydarze?, które doprowadzily do potepienia mojego budynku.

W najlepszej tradycji stereotypowe poludniowej Sheriff bawiac obywateli bezsilnych, o wasaty oficer nazwany Pielow doprowadzilo mnie na biurokratyczna dzikiego gesi poscig. Musialam zrozumiec, ze istnieja dwa departamenty zdrowia - jeden nazywa sie "zdrowiem", a drugim "sanitacja". Powinienem skontaktowac sie z szefem dzialu sanitarnego Susan Young. Kiedy to zrobilem, dowiedzialem sie, ze jest szefem smieci i recyklingu. Oczywiscie nie byla odpowiedzia na moje pytanie. Urzednicy musieli dobrze chichotac w moim nieszczesnym stanie.

Nie trzeba dodawac, ze stosunki miedzy mna a policja nie byly najlepsze. Inspektor ds. Mieszkalnictwa powiedzial mi, ze policja uznala mnie za "niesprzyjajace". Znalazlem to dziwne, biorac pod uwage fakt, ze w moim budynku wyslalem zólta plakietke, która dala funkcjonariuszom policji w Minneapolis prawo do aresztowania przewinie? na mojej nieruchomosci. Ja tez odwiedzilem czwarta stacje robocza próbujaca oddac klucze do mojego budynku do oficerów; moja oferta zostala odrzucona.

Kiedys zapytalem policjanta z Minneapolis, który siedzial na parkingu patrolowym zaparkowanym na zewnatrz mojego budynku, jeslibym pomógl mi w usunieciu grupy nastolatków, którzy graja w moim korytarzu. Wzruszyl ramionami, wskazujac, ze moje mieszkanie jest "niczym innym jak domem do zlamania".

Poprosilem inspektora, aby przekazal niezdefiniowanego oficera, który narzekal na moje podejscie, aby poprosic, aby zadzwonil do mnie, aby naprawic stosunki. Za kilka miesiecy nie bylo takich rozmów. Wszystkie pisma, które skierowalem do policjantów w ciagu dwóch lat, nie zostaly odpowiedzi.

Mysle, ze znam zródlo tej wrogosci: bylem wokalnym na zebraniach spolecznosci, wyrazajac opinie, ze policja miejska, a nie tylko wlasciciele, ponosi odpowiedzialnosc za przestepstwo w sasiedztwie. Dostalem osobiste swiadectwo o powolnej reakcji policji na wezwanie alarmowe, policje zaniedbywajaca sie do napisania raportów i slabe raporty nastepcze.

Oficerowie maja ciezka robote, ale pewniutkowie tego typu nie powinni byc mile widziani. Wszystko to jednak przeciwstawia sie porzadkowi policji. Na spotkaniach policji z dzialaczami sasiadujacymi nigdy nie pojawia sie temat oceny funkcjonowania policji. Zamiast tego porzadek obrad opiera sie na omówieniu "wlasciwosci problemowych" i wywieraniu nacisku na te nieruchomosci i ich wlascicieli, którzy prawdopodobnie wzbogacaja sie wynajmujac handlarze narkotykami, wandale i zlodzieje.

Skupia sie na budynku, a nie na zbrodni. Jesli budynki zostana wzniesione, prawdopodobnie problem z przestepczoscia odejdzie. Policja jest gotowa pomóc w tym procesie w zakresie wydawania dotacji pienieznych na organizowanie klubów blokowych w celu opanowania wlascicieli ziemskich w sposób bardziej energetyczny.

Kiedy uczestniczylem w jednym z tych spotka? policji i spolecznosci, odkrylem, ze powstal papierowy raport z dowodem mojej niezdolnosci do zarzadzania budynkiem. Bylem nieuchwytnym i niechetnym wlascicielem nieruchomosci. Urzednik SAFE skarzyl sie, ze od wielu miesiecy próbuje zorganizowac spotkanie ze mna, aby omówic przestepczosc w moim budynku, ale zawsze nie powiodla sie.

Faktem bylo, ze ta kobieta lub jej partner wezwal mnie cztery lub piec razy, aby umówic sie na spotkanie. Za kazdym razem zgodzilem sie na spotkanie i ustalilismy date. Za kazdym razem, jeden lub drugi oficer wezwal anulowac spotkanie z takich powodów, jak miala sprzeczne zaangazowanie lub jej dziecko bylo chore. Ostatni raz urzednik powiedzial mi, ze spotkanie twarza w twarz nie jest konieczne, poniewaz omówilismy juz wiekszosc tematów przez telefon. Tymczasem protokoly z zakresu policji pokazaly mi, ze jestem osoba unikajaca rozmów z policja.

Jako menadzer malego mieszkania spedzajacego dzie?, nie moge policzyc mojego budynku przez dwadziescia cztery godziny dziennie. Musze polegac na miejskiej policji na rzecz uslug w tej dziedzinie. Ja sam nie jestem szkolony w policji. Brakuje mi osobistej wiedzy na temat zazywania narkotyków i moze nie byc w stanie wykryc wszystkich sprzedawców narkotyków lub uzytkowników. Szybko eksmisji najemców, gdy mialem dowody na zle robienie. Spedzilem tysiace dolarów w naprawianiu szkód w budynku z wandali i instalacji urzadze? zabezpieczajacych.

Hennepin Avenue w poblizu miasta Hennepin Avenue w poblizu miasta Hennepin Avenue w poblizu miasta Hennepin Avenue w poblizu miasta Hennepin Avenue w poblizu miasta Centrum w latwym widoku policji. Takie niezreczne pytanie nie zasluguje na odpowiedz.

spotkanie "sasiedztwa"

W kwietniu 1995 r. Uczestniczylem w publicznym przesluchaniu Rady Miasta Minneapolis w sprawie ulepszenia "prowizji na terenie" czesci licencji najmu. Odnoszac sie do wlasnego doswiadczenia powiedzialem, ze miasto ma inne sposoby zamykania budynków niz ustawa o wynajmie licencji. Moga na przyklad kontrolowac kare wlascicieli. Moim zdaniem czlonków Rady Miasta przeszkadzano, gdy stalam na podium. Inny wlasciciel powiedzial mi, ze podczas gdy ja dalem swiadectwo, Cherryhomes energicznie potrzasnela glowa, sygnalizujac kolegom, ze klamie.

Trzy tygodnie wczesniej Cherryhomes uczestniczyl w rajdzie organizowanym przez okolice w celu wyrzadzenia mnie. Pomimo mniejszych i lagodniejszych tonów, porównalem je z jednym z tych spotka? Czerwonych Gwardzistów, które mialy miejsce w Chinach podczas rewolucji kulturalnej. Organizatorzy przeszli ulotki wokól okolicy. W spotkaniu wzielo udzial okolo trzydziestu osób. Usiadlem w pierwszym rzedzie, siedzeniu srodkowym, tuz przed podium. Reszta rzedu byla pusta. Moi sasiedzi siedzieli w tylnych rzedach, które do mnie podskakiwaly.

Na tym spotkaniu seria mówców opisywala mnie jako osobe, która prowadzila swego rodzaju kwatere glówna za przestepstwo dotyczace zagrozenia sasiedztwa. Aby dac sie "oddalic" od mojego niegodziwego wplywu, Stowarzyszenie Okregowe w Harrison przedstawilo zadanie, ze zrezygnuje z zarzadzania budynkiem i ze budynek byl zamkniety przez co najmniej szesc miesiecy.

Pózniej dowiedzialem sie, ze drugie zadanie stanowi pulapke: jesli budynek jest pusty przez szesc miesiecy, rozporzadzenie miasta daje prawo do uznania go za uciazliwe i nakazac jej odrzucenie na koszt wlasciciela plus 15% oplaty administracyjnej . Na szczescie w ciagu szesciu miesiecy mój budynek zostal oddany do uzytku, poniewaz mialem wystarczajaca ilosc punktów na naprawe.

Jackie Cherryhomes uderzyl pojednawcza notatke na wiecu sasiedztwa. Zasugerowala, ze ??niektóre z wczesnych pieniedzy z NRP moga mnie kupic, aby sasiedztwo moglo pozbyc sie budynku, jak sie wydaje. Powiedziala, ze ??osobiscie poznala mnie cztery razy, aby spróbowac rozwiazac problemy w moim budynku. Przypuszczalnie ze wzgledu na moja uparta nature nie udalo nam sie osiagnac postepu.

Podnioslem reke. Cherryhomes mnie nie rozpoznal, ale inna osoba zrobila to. Powiedzialem jej, ze spotkalem ja tylko z dwójka jedenascie - dwa tygodnie po zakupie budynku, kiedy zazadala opróznienia budynku. Odpowiedziala slowami: "Cóz, moze nie byles na trzech innych spotkaniach? ale wiedziales o nich i powinienes byl uczestniczyc ". Opuscila spotkanie wkrótce po tej wymianie.

Mialem krótki czas, by bronic sie podczas rajdu sasiedzkiego. Kiedy przeczytalem z raportu CARE, obserwujac, ze warunki w moim zakladzie wydaja sie poprawiac (chociaz raport dal pozdrowienie dla tej poprawy osobom innym niz ja), ktos z publicznosci oskarzyl mnie o "wyprodukowany" raport. Byly zwykle kociaki "klamcy". Wreszcie, niech ci ludzie maja to. Postanowilem dac calej grupie jezyk.

Powiedzialem samorzadom "sasiadom", ze niewiele zrobili, aby walczyc z przestepczoscia w sasiedztwie Harrison. Powiedzialem im, ze powinni sie wstydzic siebie za to, ze próbuja gang-bang mi to tak. Powiedzialem kierownikowi budynku mieszkalnego po drugiej stronie ulicy, ze powinna usunac z wlasnego budynku graffiti z dwoma stolami, zanim wycelowal palec w moje.

Powiedzialem grupie, ze wyslalem komunikaty prasowe zachecajace ludzi do wziecia udzialu nie tylko w tym spotkaniu, ale w innym miejscu, które mialbym w moim domu, aby omówic fakty sprawy. Zaprosilem kogos, kto szczerze zainteresowal sie faktami, aby przyjsc do mojego domu zaraz po spotkaniu sasiedzkim. Ciesze sie, ze odpowiem na wszelkie pytania, a nawet serwuje kawe. Dwie osoby rzeczywiscie przyjely.

Moja bezczelna reakcja musiala miec jakis wplyw, poniewaz pracownik z Harrison Neighbourhood Association, który zorganizowal te kampanie, nigdy nie osiagnal swojego celu na wspinaczce do wysokiego stanowiska politycznego na plecach. W rzeczywistosci nie zostala ponownie mianowana na stanowisko stalego personelu kierowniczego w stowarzyszeniu sasiedzkim, kiedy to zostalo wypelnione kilka miesiecy pózniej. Przez pewna ironie, na dwa miesiace pózniej, na swoim dorocznym spotkaniu, zostalem wybrany na zastepce przedstawiciela Harrison Neighbourhood Association z mojego rejonu.

Mlody czlowiek na wiecu, który stal sie doradca Kongresu Stanów Zjednoczonych, pózniej wspomnial o swoich czynnosciach przestepczych w dzielnicy Harrison (przypuszczalnie skierowany do mnie), kiedy osiem lat pózniej w innym okregu wybiegl do Rady Miejskiej w innym okregu; ale w tym czasie równiez nie osiagnal swoich celów politycznych.

Mozna zauwazyc, ze polityka jest tkana grubo w tkankach policji wspólnotowej. Nie chodzi o oficerów idacych ulicami i poznac wszystkich sasiadów. Chodzi raczej o polityke polityczna i wykorzystujac kwestie przestepczosci dla postepu politycznego. Mantra wspólnotowej policji jest o wiele bardziej atrakcyjna niz jej rzeczywistosc.

Jedna z nielicznych osób, które odpowiedzialy na moje prasowe wydawnictwo, stalo sie szefem Minnesota Tenants Union. W rozmowie telefonicznej wyjasnilem moje doswiadczenia w zakresie wiekszego programu politycznego, a nastepnie realizowanego w obszarze Twin Cities. Najwazniejsze, powiedzial, byly to, ze najemcy byli przewaznie mlodzi i czarni, a mój budynek znajdowal sie niedaleko centrum Minneapolis.

Urzednicy miejscy mogli postrzegac mój budynek mieszkalny jako tablice startowa dla hordy czarnych nastolatków, którzy wedruja po sródmiesciu ulic w cennych obszarach handlowych. Zamiast wymagac, aby wlasciciele sklepów zajmujacych sie rasowo wrazliwa robota kontrolujaca wlasne nieruchomosci, ruchomosci i wytrzasarki naszego miasta wola wycisnac wlascicieli pobliskiej wypozyczalni. Taka byla jego sytuacja.

Widzimy wiec dyskusje, wyrazone w ostrzejszym i poprawnym pojeciu politycznym, potrzeby rozproszenia poziomu ubóstwa zlokalizowanego w sasiedztwie dzielnic wewnetrznych. Wyrazajac biala twarz na problem zwiazany z przestepczoscia, polityczni liberalowie obydwu ras sa w stanie poradzic sobie z sytuacja, obwiniajac bialego wynajmujacego, który wynajmuje czarnych. Moze to dotyczyc równiez szczególnego animusa, ze pewien typ bialej kobiety ma do czynienia z zla wlasnego wyscigu w miescie takim jak Minneapolis.

W róznorodnych rasowo regionach, takich jak Harrison, wlasciciele domów moga w politycznie akceptowalnych sposobach odpuszczac gniew na wlascicieli, którzy rzekomo toleruja lub toleruja przestepstwo; to zbyt duzo politycznego goracego ziemniaka, aby skoncentrowac sie na samym przestepcy. "Kontrola wspólnotowa" mozemy rozwazyc egzekwowanie prawa w tej postawie. Bardziej dokladnym terminem byloby "przesadzenie winy" przez polityków i policje.

 




COPYRIGHT 2006 Publikacje Thistlerose - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEzONE

http://www.BillMcGaughey.com/communitypolicing.html