BillMcGaughey.com
 
 
do: storyteller
 
 




Stowarzyszenie sasiedzkie wastrel glosuje na gwizdek





Harrison jest dzielnica Minneapolis, na zachód od centrum miasta, która liczy od czterech do pieciu tysiecy mieszkanców. Stowarzyszenie sasiedzkie ma roczny budzet w wysokosci 252 000 USD, glównie z tytulu wynagrodzen i swiadczen pracowniczych. Zatrudnia czterech pracowników. Sasiedztwo jest biedniejsze niz najbardziej mieszane rasowo. Jest geograficznie odizolowana, oddzielona od pólnocnej autostrady Minneapolis przez Olson i od dzielnicy Bryn Mawr na poludnie od Bassett Creek. Glenwood Avenue biegnie na wschód od zachodu, przez serce tej dzielnicy.

Glenwood Avenue jest wyraznie slabo rozwiniety jako komercyjny korytarz. Ulica wydaje sie w duzej mierze opuszczona. Nie ma nocnego zycia. Jest kilka osób chodzacych o kazdej porze dnia. Niedawno mial niewielka galerie sztuki i sklep z tkaninami tybetanskimi. Teatr w Guthrie mial biuro na rzecz rozwoju. Teraz juz nie ma. Leef Brothers sprzedaje fabryke w poblizu Cedar Avenue, która uzywala do czyszczenia odziezy przemyslowej. Wielki zaklad grafiki Albinson na Avenue Glenwood jest równiez zamkniety i przeznaczony na sprzedaz. Z drugiej strony znajduje sie nowy dom pogrzebowy zajmujacy miejsce dawnego supermarketu, zakotwiczajacy korytarz. To nie jest nieodpowiedni obraz ulicy, której zycie komercyjne jest anemiczne lub martwe.

Znaczna czesc nowej budowy w tej okolicy podejmowana jest w imieniu organizacji non-profit, dotykajac fundacji i pieniedzy rzadowych. Aeon (dawniej Central Community Housing Trust) pozyskal 30 milionów dolarów na renowacje budynków, które kiedys miescily szpital i osrodek rehabilitacji polozniczej i przeksztalcaly je w wielokrotnie nagradzana obudowe najmu. Kosciól Odkupiciela Lutheran Church wybudowal obiekt o lacznej wartosci 2 milionów dolarów, który miescilby restauracje Milda i zapewnial przejsciem do kosciola. Odnowil takze kilka domów. Istnieja plany, aby pieniadze pochodzic z okolic luteranskich zródel.

Dziesiatka lat temu NRP i pieniadze fundacyjne przystapily do ??budowy nowego duzego budynku w parku Harrison, który zapewnia wolna przestrzen dla Stowarzyszenia Sasiedztwa Harrison i funkcji Park Board. Budynek Akademii Harry'ego Davisa na alei Glenwood, równiez odnowiony w tym okresie, stanowi znaczna inwestycje Minneapolis School Board. Te obiekty administracji rzadowej, które nie sa latwo dostepne dla mieszkanców dzielnicy, wydaja sie niewykorzystane.

Wniosek o pozwolenie na wynajecie przestrzeni magazynowej w Harrison

10 grudnia 2010 r. Rada Stowarzyszenia w Dziedzinie Harrison uznala zalecenie swojej komisji "Glenwood Business Revitalization", ze wlasciciel malej firmy zajmujacej sie akustyka i instalacja, dzialajaca w calym stanie, nie uzyskal wariantu zróznicowania, który pozwolilby mu na wynajecie magazynu Przestrzen na wolnym budynku przy Avenue Glenwood. Skarzacy nie prosil o pieniadze. Jego proponowana operacja nie stwarzala problemów zwiazanych z parkowaniem lub srodowiskiem. Byl nawet sklonny zaplacic pieniadze na przebudowe i, jako kierownik budynku, spróbowac doprowadzic inne firmy do tej okolicy.

Komitet ds. Rewitalizacji stwierdzil, ze skarzacy, znany jako Thomas Uruhl, nie zdal egzaminu opartego na punktach. Wsród powodów, które przyczynily sie do porazki, byly: "1) Niewiele do lokalnego zatrudnienia, 2) brak powiazan z zadnym z zatwierdzonych i uznanych planów przebudowy ... 3) nowe projekty nawet nie wydaja sie ulepszac witryn, do których zmierzaja - estetycznie samotna, 4) niska wartosc "tego, co nowy projekt przyniesie do sasiedztwa, 5) malo interesuje mniejszosci", 6) ma niewielka poprawe ekologicznego lub "zielonego" projektu, 7 ) Niewiele do "pelnego i sprawiedliwego uczestnictwa" czlonków spolecznosci, 8) niewiele do rozwazenia w celu przystosowania sie do rozwoju zorientowanego na Harrison, 9) nie pasuje do obecnego planu zagospodarowania przestrzennego ".

Czlonkowie zarzadu Harrison byli zainteresowani glównie tym, czy to przedsiebiorstwo stworzyloby miejsca pracy, na które moga brac mieszkancy sasiedztwa. Poniewaz byl malym przedsiebiorstwem, skarzaca nie mogla obiecac dodatkowego zatrudnienia. Jeden z czlonków zarzadu wydawal sie równowazny operacji magazynowych z "dumpingiem" w biednym sasiedztwie. Inna mysl, ze nie wystarczajaco "ozywic" Alei Glenwood, chociaz wskazano, ze obiecany sklep warsztatowy i biuro nieruchomosci w budynku, który jest teraz wolny, bedzie krokiem w tym kierunku.

Po tym, jak pastor Kosciola Odkupiciela Lutheran doradzil czlonkom, aby pozostali niezlomni w wspieraniu "przewodnich zasad" (przyjetej w marcu 2005 r.), Które musialy przewaznie obejmowac miejsca pracy dla mieszkanców dzielnicy i kobiet oraz zatrudniania mniejszosci, zarzad odrzucil 11 do 1, zadanie czlowieka.

Jedynym dysenterem byl Bill McGaughey, przedstawiciel Regionalnego Obszaru Trzeci, który uprzednio opowiadal sie za umozliwieniem kontynuowania propozycji biznesowych. Uruhl uderzyl go w tym czasie jako przyzwoity mezczyzna przedstawiajacy uzasadniona, prosta propozycje, ale dajac runaround, a nastepnie odrzucenie. Wstrzasnelo nim jego chlód i zupelny brak ludzkiej sympatii wobec tego czlowieka.

McGaughey powiedzial innym czlonkom zarzadu, ze powinni sie wstydzic, dodajac, ze "beda skutki". Jego obawa bylo to, ze dzielnica Glenwood potrzebowala powaznie rozwoju biznesu, a stowarzyszenie "strzelalo w stope", odwracajac uwage, co wydawalo sie atrakcyjna propozycja.

Niektórzy czlonkowie zarzadu mieli niewielki udzial w decyzji - prezes zarzadu mieszkal w sasiedztwie od okolo dwóch lat; A przedstawicielem komisji rewitalizacji na posiedzeniu zarzadu, cztery miesiace - ale, podobnie jak przedstawiciele HNA, byli w stanie powstrzymac dlugoterminowe perspektywy komercyjne w tej okolicy. Sam McGaughey mieszkal w Harrison od ponad dwudziestu lat, a takze wlascicielem nieruchomosci i malej firmy.

"Nastepstwa" nastepnego dnia. McGaughey napisal list do dwóch sponsorów Stowarzyszenia Harrison Neighborhood Association, Miasta Minneapolis i Fundacji McKnight, zalecajac zaprzestanie lub zmniejszenie finansowania dla Stowarzyszenia Sasiedztwa Harrison. Jego list przedstawia podstawowe fakty sprawy Uruhl i powolal sie na inna instancje takiego traktowania, w którym uczestniczyl firma wykonujaca cwiczenia na Avenue Glenwood. Twierdzil równiez, ze ta organizacja wspólnotowa zapewniala niewielkie lub nie ma bezposrednich uslug dla mieszkanców gminy, zamiast tego dzialala jako quasi-rzadowy organ, który byl "punktem duszy" dla proponowanych projektów obejmujacych te dzielnice. Kopie dwóch listów zostaly przeslane do dyrektora wykonawczego stowarzyszenia.

McGaughey byl równiez zdenerwowany zarzadem w sprawie propozycji sponsorowania imprezy spolecznosciowej w centrum sasiedztwa. Od dawna opowiada sie za tym, ze Stowarzyszenie Sasiedztwa Harrison swiadczy bezposrednie uslugi sasiedzkim mieszkancom, a zwlaszcza organizuje imprezy publiczne w Harrison Park, takie jak wystepy muzyczne lub taneczne, wyklady czy wydarzenia z ciekawymi ludzmi, którzy mieszkaja w dzielnicy Harrison. Ta okolica miala pewne pozytywne aspekty. (Np. Tam dorastal Ksiaze). W szczególnosci McGaughey rozwinal pomysl publicznego wykladu na temat wymiany zboza w Minneapolis, a nie w okolicach, ale na tyle blisko, aby byl zainteresowany lokalnymi zainteresowaniami.

W lipcu 2010 r. Wydanie magazynu Harper zawieralo opowiesc zatytulowana "Banka zywnosci: Jak Wall Street wyglupila miliony i uciekla z tego". Oczywiscie Goldman Sachs zalozyl w 1991 r. "Fundusz indeksów towarowych", w którym pszenica byla jednym z Towary. Poniewaz fundusz kupil i nigdy nie sprzedal futures pszenicy, cena pszenicy wzrosla. To wplynelo na cene twardej czerwonej pszenicy jarej, sprzedanej na gieldzie zbóz w Minneapolis. Cena wzrosla czterokrotnie w latach 2005-2008. Dwustu piecdziesieciu milionów osób na calym swiecie, którzy nie mogli sobie pozwolic na wysoka cene pszenicy, byly glodne.

McGaughey znal czlowieka, który byl handlowcem zbozowym na gieldzie w Minneapolis i zapytal, czy chcialby porozmawiac o handlu zbozem w centrum Harrison. Mezczyzna zgodzil sie na to bez koniecznosci pobierania oplaty. McGaughey uwazal, ze glówna korzyscia takiego wydarzenia byloby rozszerzenie horyzontów umyslowych mlodych ludzi zyjacych w tym najgorszej dzielnicy i dac nagrodzonym cos do wznowienia. Majac to na uwadze, zaproponowal, aby Stowarzyszenie Sasiedztwa Harrison przyznalo 500 dolarów pienieznych, które maja zostac przyznane garstce nastolatków z Harrison lub Northside, którzy sadza, ze najlepiej wiedza, jak dziala Minneapolis Grain Exchange po wysluchaniu rozmowy. McGaughey przyjal swój pomysl na zarzad Harrison w sierpniu.

Stalo sie jasne, ze zarzad nie po prostu zatwierdzi to wydarzenie. Po pierwsze, mianowal komitet ds. Uzgodnien, który przejalby projekt. Wtedy, w imie równowagi, chcialbys, aby inni mówcy oprócz handlowca zboza mogli prezentowac. Ktos chcial, aby inni oprócz nastolatków mieli prawo do otrzymania nagrody. Ktos inny chcial, aby zarzad parkowy, a nie stowarzyszenie sasiedzkie, poparlo spotkanie. Ta dyskusja trwala miesiac po miesiacu, podczas gdy przedsiebiorca zbozowy czekal na niego. Wreszcie, McGaughey wyciagnela wtyczke do projektu na grudniowym spotkaniu po tym, jak zarzad przeglosowal propozycje biznesowa dla Avenue Glenwood.

Zarzad Harrison zamiast idzie po McGaugheya

Praktyka, ze ??funkcjonariusze Stowarzyszenia Sasiedztwa Harrison, skladajacy sie z "komitetu wykonawczego", ustalaja porzadek obrad miesiecznego posiedzenia zarzadu na specjalnym spotkaniu tydzien wczesniej. Na spotkaniu styczniowym komitet ten umiescil w porzadku obrad temat zatytulowany "Dyskusja z udzialem czlonków zarzadu". Mialo to zwiazek z postepowaniem McGaugheya na spotkaniu w grudniu 2010 roku, a jego dwie listy zostaly nastepnie napisane do sponsorów Harrison. Na automatycznej sekretarce McGaugheya zostala wiadomosc, wzywajaca go do udzialu w tym spotkaniu. Pakiet kserokopii zawieral kopie dwóch listów McGaugheya, list do zarzadu od rady prezydenta Maren McDonell i regulaminów organizacyjnych.

Odpowiednie przejscie w regulaminie pod haslem "rezygnacji i zakonczenia" dalo zarzadowi wyznaczenie nastepcy ", jesli którykolwiek oficer HNA zrezygnuje z funkcji lub nie kwalifikuje sie do czlonkostwa w trakcie jego kadencji lub zostaje usuniety przez zarzad z Dobra sprawa, po umozliwieniu jej odpowiedzi na regularne posiedzenie ". To wyjasnialo powiadomienie i intencje.

Pismo pani McDonell stwierdzilo, ze "ostatnie posiedzenie zarzadu bylo niepokojace i niepokojace dla wielu czlonków ... Jest obawy, ze zachowanie Bill McGaughey przekroczylo granice akceptowalnego zachowania. Dodatkowo, McGaughey podjal grozby przeciwko organizacji, zanim wreszcie sie uspokoil. "(Uwaga: w poprzednia sobote zdystansowany mezczyzna w Tucson w Arizonie zastrzelil dziewietnascie osób, zabijajac szesciu osób i powaznie zranil kongresmistrza).

Jakiego rodzaju zagrozenie mialo tu znaczenie wskazane przez uwage McDonell, kiedy otworzyla spotkanie, tak, ze policja zostanie wezwana, jesli wystapi jakis niepokój. W nastepnej dyskusji McDonell i inni twierdzili, ze McGaughey krzyczal i krzyczal na ludzi podczas grudniowego spotkania i ze wiele kobiet bylo przerazonych. (McDonell pózniej zwatpil McGaughey za to, ze nie szanowal kobiet, gdy sprzeciwil sie przerwaniu przez wiceprezydenta, równiez kobiety).

McGaughey zaprzeczyl, ze krzyczal na kogokolwiek, chociaz przyznal sie, ze podniósl glos, kiedy powiedzial czlonkom zarzadu, ze powinni "byc wstydzeni z siebie". Ci, którzy byli na ostatnim miesiacu, poznali prawdziwa sytuacje, a inni nigdy nie dowiedza sie. McGaughey spytal McDonella o to, co w jej liscie odnosi sie do "zagrozen". Oczywiscie, jego uwaga, "beda skutki", zostala zinterpretowana jako zagrozenie osobiste, przerazajace kobiety. McGaughey wyjasnil, ze odnosi sie do dwóch listów, które pózniej napisal do fundatorów Harrison.

"Dyskusja z prowadzeniem czlonków zarzadu", pierwotnie czwarta pozycja w porzadku obrad, zostala przeniesiona na poczatek, aby czlonek mógl uczestniczyc, kto wkrótce musi wyjezdzac. McGaughey siedzial cicho, jeden po drugim, moze kilkunastu róznych czlonków zarzadu zarzucilo mu rózne rzeczy.

Jedno powiedziano, ze jako czlonek zarzadu McGaughey wierzyla w lojalnosc i posluszenstwo zarzadowi - najwyrazniej pelnomocnik prokuratora generalnego w Minnesocie przydzielil taka odpowiedzialnosc funkcjonariuszom organizacji non-profit - a McGaughey naruszyl ten obowiazek w formie pisemnej listu do fundatorów stowarzyszen. Inny czlonek, luteranski pasterz, wyrazil swój osobisty niezadowolenie, ze czlonkowie zarzadu powinni byc zmuszeni poswiecac czas na omawianie takich spraw, gdy inne firmy potrzebuja uwagi. Inny powiedzial, ze jesli McGaughey chcialby zlozyc skarge do fundatorów, powinien najpierw zazadac swojego stanowiska. Kilka wyrazilo obawe, ze przyszle finansowanie Harrisona zostalo zagrozone przez lekkomyslnosc McGaugheya.

Choc ci inni ludzie znalezli blad w jego zachowaniu na grudniowym spotkaniu, McGaughey zachowywal sie dla siebie, pocieszony faktem, ze nieznani inni na spotkaniu, siedzial przy stole obok wydawcy gazety Watchdog, Jim Swartwood Biorac w calej rozmowie. W koncu Pani McDonell poprosila McGaugheya o odpowiedz na komentarze.

Po zapytaniu o "zagrozenie" wspomniane w jej liscie, McGaughey przyznal, ze tak, napisal listy. Ta linia zostala przekroczona, gdy zrozumial, ze Stowarzyszenie Sasiedztwa Harrison robi wiecej szkody niz pozytku dla mieszkanców dzielnicy. Powiedzial, ze jego glówna lojalnosc dotyczy sasiedztwa, a nie zarzadu zwiazku. Opinia rzecznika generalnego nie miala zadnej sily prawnej ani moralnej. McGaughey powiedzial, ze "nie zapelnil mojego obywatelstwa przy drzwiach", kiedy zostal czlonkiem rady Harrison. Mial swobode mówienia swoim umyslem w dowolnym temacie. Mial wolnosc rzucania swiatla na naduzycia, które mialy miejsce w organizacjach, które moglyby nie byc znane.

Przedmiotem, który najbardziej mu dotyczyl, byla to, w jaki sposób zarzad Harrison i jego komitety zmagaly sie z mozliwoscia biznesowa przy Avenue Glenwood. Nie mógl stanac bez slowa, gdy to sie dzieje. W sasiedztwie moze byc lepiej, jesli stowarzyszenie rzekomo reprezentujace go nie istnialo.

Czlonkowie zarzadu zdawali sie mylic. Co teraz? Czlonek o nazwie Babette przedstawil rezolucje wzywajaca McGaughey do rezygnacji. Po implikacji omawianego wniosku przez kilka minut McGaughey powiedzial czlonkom zarzadu, ze nie zamierza rezygnowac. Pastor zaproponowal, aby mógl wykupic sie, powtarzajac oswiadczenia. Jak pisanie listów do obu fundatorów cofalo to, co zostalo wczesniej napisane? McGaughey powiedzial, ze nie chce to zrobic.

Rana byla wymuszona. Babette zmienila swoja rezolucje, wzywajac zarzad do usuniecia McGaugheya z wlasnej woli. Podjeto glos. Wiekszosc czlonków glosowala, aby usunac McGaughey z planszy. Dwóch osób wstrzymalo sie od glosu, obaj mezczyzni.

Po glosowaniu Jim Swartwood mruknal przez stól: "Cóz, Bill, czemu nie wypowiedz pozegnania". Przez okolo trzy minuty McGaughey wyglosila przemówienie. Powiedzial, ze w istocie byla inna opcja, która moglaby sie zmienic w zwiazku ze stowarzyszeniem Harrison Neighbourhood Association. Zamiast byc przeszkoda w rozwoju biznesu, moze aktywnie promowac taka dzialalnosc. Aleja Glenwood moglaby stac sie tetniacym zyciem handlowym korytarzem, jesli zmienia sie podejscie sasiedztwa do malej firmy. Stowarzyszenie sasiedzkie powinno dazyc do tego, aby byc centrum kreatywnych energii, a nie dusznosci, stlumiac postepy.

Niektórzy czlonkowie zarzadu patrzyli nerwowo na zegarki. Wiceprzewodniczacy przerwal przemowe McGaugheya, mówiac, ze czlonkowie potrzebuja teraz, aby wziac udzial w innych sprawach. Bill McGaughey i wydawca Watchdog, Jim Swartwood, opuscili pokój, zgadzajac sie, ze wynik mógl byc gorszy.

Pakiet zarzadu na styczen 2011 r. Zawieral pelna liste sponsorów Stowarzyszenia. McGaughey nastepnego ranka napisala listy do trzech innych fundacji, zachecajac ich do ponownego rozwazenia swojego finansowego wsparcia dla Harrison Neighbourhood Association.

Dwa dni pózniej McGaughey odebral telefon od przyjaciela z doswiadczeniem prawnym. Po zbadaniu postanowien HNA wyrazil opinie, ze zarzad Harrison nie mial uprawnien do usuniecia McGaughey z jego stanowiska jako przedstawiciela obszaru. Postanowienie zawarte w artykule VIII, sekcja F, które wspomnialo o usunieciu "przez zarzad z nalezyta przyczyna", odnosi sie do funkcjonariuszy zarzadu, a nie czlonków zarzadu, a mianowicie prezesa, wiceprezesa, sekretarza i skarbnika. McGaughey nie byl jednym z tych oficerów. Dlatego glosowanie podjete na poniedzialkowym spotkaniu bylo niewazne, a McGaughey byl legalnie nadal na pokladzie.

To stwarzalo problem. W miedzyczasie McGaughey i inni czlonkowie zarzadu mieli teraz zla krew i nie byloby konstruktywnym celem utrwalenia klótni przez pozostale piec miesiecy z kadencji McGaugheya. Czy istnialo rozwiazanie, które przyniosloby dobry wynik? Pierwszym impulsem McGaugheya bylo zaproponowanie kontraktu na pokladzie Harrison: zrób kolejny glos w sprawie propozycji zamachu na Uruhla, a jesli to na korzysc Uruhla tym razem, natychmiast zrezygnuje z zarzadu.

Byl problem. McGaughey nie wiedzial wiele o Thomas Uruhl. Nigdy wczesniej nie spotkal czlowieka i nie mial informacji kontaktowych. Uruhl imie nie bylo w ksiazce telefonicznej w Minneapolis. Nie pojawilo sie w kilku witrynach People Finder, które McGaughey próbowalo dla stanu Minnesota. (Protokól spotkania zarzadu HNA z grudniowego posiedzenia zarzadu pokazal, ze "Tom Uhuruh" uczestniczyl w tym nazwisku. Nie bylo to równiez w ksiazce telefonicznej ani witrynach People Finder). Czy uzywal pseudonimu? Czy to jego sprawa, o czym mówil Uruhl? Na powierzchni pojawil sie problem.

Kim jest Thomas Uruhl?

Pakiet plyt HNA w grudniu stwierdzil, ze operacja instalacji akustycznych "Uruhl" jest obecnie skladowana na 46. i Lyndale, w stanie Minneapolis. "McGaughey prowadzil dzialalnosc w poludniowym Minneapolis, wiec pojechal na skrzyzowanie 46. ulicy i Lyndale Avenue Na poludniu, aby zobaczyc. Byla to dzielnica mieszkalna z pobliska szkola. McGaughey poprosil o utrzymanie tej szkoly, gdyby wiedzial o jakichkolwiek operacjach magazynowych w tej dziedzinie, a konkretnie o materialach akustycznych. Nie zrobil. Byc moze magazyn byl na 46. i Lyndale Avenue North?

Dlaczego nie? Choc zblizala sie do szczytu, McGaughey podjechala do skrzyzowania w pólnocnym Minneapolis. Poczatkowo ta strona byla obiecujaca. Na przedpokoju byl magazyn z ciezarówkami. McGaughey zapytal w biurze, jesli ktos zna Thomasa Uruhla lub kogos innego, kto prowadzil akustyke i instalacje w magazynach w okolicy? Nie, czlowiek nie zdawal sobie sprawy z takiego mezczyzny lub firmy. Magazyn nalezal do wlasnej firmy. Nastepnie McGaughey postawil pytanie na barze w barze na rogu 46. i na pólnoc Lyndale Avenue. On takze nie zdawal sobie sprawy z firmy Uruhl lub branzy akustycznej. W poblizu znajdowal sie skuter, który niedawno zostal otwarty w celach biznesowych. Jednak drzwi byly zamkniete.

Istnieja dwa uparte fakty stojace w drodze rekomendacji McGaugheya, ze zarzad HNA glosuje na zatwierdzenie projektu Uruhla. (1) Thomas Uruhl nie moze byc prawdziwym mezczyzna. (2) Czlowiek, kimkolwiek byl, nie wydawal sie skladowac akustycznych materialów instalacyjnych w poblizu 46 i Lyndale, na poludniu lub w pólnocnym Minneapolis. Chociaz moglo byc wszystkie prawo do glosowania na projekt ze wzgledu na fakty, które pojawily sie w tekscie zarzadu, byloby nieodpowiedzialne, aby teraz popchnac zarzad do takiej decyzji, jesli, jak przypuszczano, kluczowe fakty dotyczace proponowanej dzialalnosci gospodarczej byly niedokladne .

Natychmiastowa reakcja McGaugheya bylo napisanie listu do Maren McDonell informujacej ja o tym, ze (1) byl jeszcze czlonkiem zarzadu i, w takim charakterze, uczestniczyl w lutym radzie nadzorczej, a (2) pewne fakty mialy watpliwosci co do dzialalnosci Propozycje przed grudniowa komisja, która doprowadzila do wyczerpania sporu miedzy McGaugheyem a innymi czlonkami zarzadu na tym spotkaniu.

W koncowej analizie wydawalo sie, ze listy McGaugheya do fundacji, przynajmniej w jednym przypadku, nie mialy wplywu. Dyrektor programu McKnight odpowiedzial w liscie, ze "wspieralismy HNA, poniewaz jego praca i wartosci operacyjne sa zgodne z tym, co staramy sie osiagnac ... widzielismy dobre wyniki i udane ulepszenia w sasiedztwie ... na równowage Czuje, ze praca HNA jest bardzo solidna. "

Kto byl sasiedzka rezydenta, aby sie z tym sprzeciwic?

P.S. Bill McGaughey jest czlonkiem zarzadu Harrison Neighborhood Association jako przedstawiciela obszaru na obszarze 3 od czerwca 2017. Niewiele, jesli w ogóle, czlonków zarzadu Harrison od roku 2010 pozostaje. W minionym roku w skladzie bylo co najmniej trzech czlonków personelu. Pamiec instytucjonalna opisywanych zdarzen jest niewiele.

do: storyteller

 




COPYRIGHT 2011 THISTLEROSE PUBLIKACJE - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEZONE

http://www.BillMcGaughey.com/harrisonj.html