BillMcGaughey.com

do: sww-trade

 Walka z ostatnia wojna

 

Mówi sie, ze planisci wojskowi przygotowuja sie do walki z ostatnia wojna. To samo mozna powiedziec, z decydentami polityki handlowej. Równiez oni przygotowuja sie do unikniecia popelnianych w przeszlosci bledów. W trakcie popelniaja nowe bledy w chwili obecnej, nawet nie zdajac sobie z tego sprawy.

Ostatni blad byl próba krajów uprzemyslowionych w celu zlagodzenia niewystarczajacej liczby miejsc pracy w czasie Wielkiego Kryzysu, nakladajac taryfy na produkty przywozone z zagranicy. W 1930 r. Rzad Stanów Zjednoczonych uchwalil ustawe o taryfach Hawley-Smoot. Narody europejskie, równiez dotkniete depresja, zareagowaly w naturze. Podniesli równiez taryfy. Wynik byl taki, ze zaden naród nie zdolal zdobyc nowych miejsc pracy. Niezaleznie od tego, jakie miejsca pracy zostaly zaoszczedzone poprzez ograniczenie importu, utracono utracone mozliwosci eksportowania produktów.

Nauczac sie ich lekcji, twórcy polityki w okresie i po II wojnie swiatowej zainicjowali polityke wolnego handlu. W ten sposób wszystkie narody mogly miec mozliwosc eksportowania produktów. swiat skorzystalby ze zwiekszonej specjalizacji. W nastepnych rundach dyskusji na mocy Ukladu ogólnego w sprawie taryf celnych i handlu narody negocjowaly stopniowo nizsze taryfy i zmniejszenie pozataryfowych barier handlowych. Proces ten trwa nadal w ramach swiatowej Organizacji Handlu (WTO).

Co ludzie nie zdaja sobie sprawy z faktu, ze swiatowa gospodarka dzisiaj nie jest taka, jaka byla w latach trzydziestych. Wtedy mozna bylo rozsadnie zalozyc, ze panstwa narodowe i korporacje z siedziba w ich jurysdykcji mialy takie same interesy. Rzady krajowe negocjowalyby z korzyscia dla tych firm, przy zalozeniu, ze równiez ich dobrobyt przyniesie równiez spolecznosci. C.E. Wilson, prezes General Motors, stwierdzil zasade, kiedy powiedzial: "To, co jest dobre dla General Motors, jest dobre dla Ameryki i vice versa".

Kilku dzisiejszych liderów korporacyjnych odbijalo echo tego nastroju. Wiekszosc duzych korporacji posiada jednostki operacyjne w kilku róznych krajach. Lojalni wobec wszystkich, sa lojalni wobec nikogo. Lojalnosc wobec okreslonego narodu uwazana jest za emocjonalna ekstrawagancje. Niektórzy przywódcy biznesu uwazaja, ze granice panstw sa przestarzale. Prowadza dzialalnosc zarobkowa dla akcjonariuszy (i dla siebie), a nie dbac o dobrobyt pracowników, rzadów czy innych osób.

Firmy biznesowe, które przekraczaja granice panstwowe - czesto nazywane "wielonarodowymi korporacjami" - moga odegrac jedno rzady przeciw drugiemu na wlasna korzysc. Prawdopodobnie zlokalizuja produkcje w krajach o korzystnym klimacie biznesowym, co oznacza niskie podatki, niskie zarobki i brak regulacji rzadowych. Innymi slowy, pójda tam, gdzie koszty sa najnizsze w produkcji towarów. Rzadko zdarza sie, ze rynki sa zlokalizowane w takich miejscach, poniewaz silne rynki zaleza od osób, które maja pieniadze na wydatki. To byli ludzie o wysokich platnych miejsc pracy.

Firmy sa wiec w dylematach: musza produkowac w krajach o niskim poziomie plac i sprzedawac w krajach o wysokich zarobkach. Zalózmy, ze kraje wysokich plac wprowadzily taryfe na produkty wjezdzajace do ich kraju? To moze potrwac plan produkcji za granica. Nie martwic sie. System wolnego handlu gwarantuje, ze nie moze to nastapic. Kraje wysokiego szczebla maja quasi-traktat z innymi krajami, które nie zezwalaja na narzucanie taryf jednostronnie (z wyjatkiem sytuacji wzajemnie uzgodnionych). Korporacje wielonarodowe sa wolne od domu.

To, co naprawde sie wydarzylo w latach po II Wojnie swiatowej, polega na tym, ze zamozni producenci czesto przyciagaja zwiazki, które zwiekszaja zarobki i inne koszty na poziomie niezgodnym z reszta gospodarki. Ze wzgledu na konkurencje kierownictwo chce obnizyc koszt firmy; ale strajk stoi w drodze. Zarzadzanie mogloby sie utrzymac podczas strajku, ale to podejscie jest zbyt ryzykowne, zwlaszcza dla CEO, który chce zachowac swoja prace. Dlatego strategia ma ominac wysoka cene. Jednym ze sposobów jest inwestowanie w sprzet oszczedzajacy. Innym jest outsourcing produkcji do krajów o niskim poziomie plac.

Wolny handel stal sie waznym dla wielonarodowych korporacji jako narze dzia do wyle ... czania wspólnot. Nie ryzykujac zlych konsekwencji strajku, kierownictwo moze przekazywac zwiazki zawodowe podczas rozmów kontraktowych, a potem nagle zamknac zaklad uzwiazkowiony, otwierajac kolejna fabryke z pracownikami nonunion. Ale istnieje niebezpieczenstwo, ze udany naped unii zjednoczy te rosline. Bezpieczniejsza strategia jest otwarcie zakladu w innym kraju, w którym rzad znajduje sie pod firma i zapewni, ze zaklad bedzie wolny od zwiazków zawodowych lub ze pracownicy sa reprezentowani przez rzady administracji rzadowej, które prowadza negocjacje z osoba kochana, zajmuje sie reprezentowanymi pracownikami .

Najwazniejsze jest to, ze wolny handel umozliwia firmom swobodne przemieszczanie swoich zasobów i produktów na calym swiecie bez wyplaty kary dla rzadu w formie taryf. Firma ma prawo do wyzwolenia zwiazków zawodowych poprzez zaprzestanie produkcji w zakladach zrzeszonych i rozpoczynanie produkcji gdzie indziej. To idealna sytuacja z punktu widzenia biznesu. Wolny handel nie jest jednak tak dobry dla pracowników w krajach o wysokich zarobkach, jak Stany Zjednoczone. Potrzebuja taryf ochronnych dla swojej pracy, aby utrzymac konkurencyjnosc z punktu widzenia kosztów. I rzad potrzebuje podatków, które pracuja ci ludzie placa.

Nowa gospodarka swiatowa jest taka: Wielonarodowe korporacje maja outgrown rzady narodowe. W warunkach wolnego handlu nie ma sposobu, aby rzad mógl regulowac te duze podmioty gospodarcze. Gdyby mogli nalozyc taryfy, mieliby taki mechanizm regulacyjny. Poprzez taryfy wplynelyby na zdolnosc do sprzedazy produktów na zamoznych rynkach, które rzady te kontroluja.

Dlatego mysle, ze taryfy moglyby stanowic kamien wegielny systemu handlowego w przyszlosci. W takim systemie rzady krajowe wyrazilyby zgode na stosowanie taryf w spójny sposób w celu regulowania podmiotów gospodarczych. Zgodziliby sie uzywac taryf do promowania pewnego rodzaju globalnego rozwoju gospodarczego. Wtedy musielismy wykraczac poza model handlu, w którym jeden rzad krajowy negocjuje sie z innym, aby skorzystac z wlasnych branz w modelu handlu, w którym rzady krajowe wspólpracuja ze soba w celu ustalania taryf.

Musimy wiec walczyc z ta wojna, a nie z wojnami handlowymi z lat 30. XX wieku. Kto by pomyslal wtedy, ze firmy biznesowe stana sie tak nielojalni wobec swoich krajów pochodzenia i ludzi, którzy zrobili to, co oni, ze przeniesli produkcje i prace do innych krajów? Nie, nowa wojna ma doprowadzic do wielonarodowosci pod jakas polityczna i spoleczna kontrola.

 

do: sww-trade

COPYRIGHT 2006 BillMcGaughey - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEZONE
http://www.BillMcGaughey.com/lastwar.html