BillMcGaughey.com

do: NDparty.html

 

Rozdzial Jedenasty

 

Aspekt rasowy

 

Wyscig byl najbardziej wrazliwa czescia nowej godnosci i mojej kampanii na burmistrza. Jest to problem, który mial dla mnie cos znaczyc, poniewaz gazeta Star Tribune odrzucila moje proponowane ogloszenie podczas Partii Niepodleglosci w 2002 r., Która byla podstawa Senatu USA, poniewaz zawiera slowa "godnosc dla bialych mezczyzn". Kiedy arcybiskup rzymskokatolicki przybyl na pólnoc w Minneapolis w 2003 roku, aby potepic "bialy rasizm", wypowiedzialem sie przeciwko tej inicjatywie, a nastepnie przeprowadzilem krótka korespondencje z arcybiskupem.

W 2006 r. Chris Stewart (kandydat na zarzad szkoly w Minneapolis) zwiazany byl z witryna wysmiewajaca kandydature Kongresu Independence Party, Tammy Lee, za jej plec i rase oraz za rzekomy rasizm jej zwolenników, zorganizowalem dyskusje na temat rasy w miejscach publicznych biblioteka. Wzialem jedna ze stron pytania, a Stewart wziela druga strone; Mielismy cywilna i przemyslana wymiane pogladów. Wiekszosc ludzi na widowni odsunela sie od dyskusji, nie chcac mówic nic na ten temat. Cos nie bylo w porzadku.

Te dwa doswiadczenia i inne ujawniaja paradoks w zglaszaniu niekorzystnej opinii politycznej. Ci, którzy beda miec wplyw na opinie publiczna, potrzebuja uwagi mediów, aby przekazac ich wiadomosc do duzej liczby osób. Jesli ktos wyraza umiarkowany lub rozsadny punkt widzenia, media nie zglosza tego. W przypadku wymiany z arcybiskupem rzymskokatolickim reporter Star Tribune byl obecny na imprezie w pólnocnym Minneapolis, a nawet poprosil o poprawna pisownie mojego imienia, ale nie wspomnialem o jakichkolwiek niepodzielnych pogladach w opowiesci, ze Poszedl za nia. Znowu reporterzy z trzech gazet uczestniczyli w wydarzeniu z Chrisem Stewartem, ale w zadnym z tych mediów nie bylo zadnych opowiesci o naszej wymianie pogladów rasowych. Moze obopólna rozsadnosc nie byla wystarczajaco ekscytujaca.

Z drugiej strony, kontrowersje dotyczace wyscigu otrzymuja znaczne naciski prasowe, gdy osoba wyrazajaca sympatie do bialej rasy (lub antagonizmu wobec mniejszosci rasowych) czyni cos okropnego i skrajnego. Moglabym przyciagnac reportaz z pierwszej strony w Star Tribune i byc na wszystkich lokalnych programach telewizyjnych, jesli splone krzyz na dziedzincu czarnej rodziny. Na poczatku pazdziernika cztery biale rasy nalezace do Narodowego Ruchu Socjalistycznego oglosily, ze beda protestowac przeciwko antyrasistowskiemu warsztatowi w YWCA w Minneapolis. Dziesiatki anty-rasistów z kolei protestowaly przeciwko ich wygladowi. To wydarzenie zostalo wyraznie opisane w mediach.

Paradoksem jest to, ze aby uzyskac zasieg prasowy, czyli tlenu publicznego dyskursu, musisz zrobic cos uznanego za haniebne, smieszne lub w inny sposób godne pogardy. Bycie uczciwym i wyraznym zwolennikiem politycznie niepopularnego pogladu nie wyciac tego w tym srodowisku. Wielkimi mediami sa demonizacja osób posiadajacych pewne poglady. Ci, którzy wspierali bialych ludzi, laczac sie z nazistami - symbolem smierci i zniszczenia - po prostu podkreslaja, ze przyczyna bialej godnosci jest ukryta przed przemoca i nienawiscia.

Mniejsza z dwóch zla - ignorowana przez media, a nie poddajaca sie smiesznym zachowaniom - polega na tym, aby poglebiac swoje szczere poglady, próbujac przyniesc powód i dobra wole, a nie nienawidza do dyskusji.

"Religia" politycznej poprawnosci

Widze siebie jako osobe w obozie rozumu i dobrej woli. Moje "rasowe" argumenty maja zwiazek ze sprzeciwem wobec obecnego podejscia nienawisci do stosunków rasowych, a nie krytyki czarnych. Jestem gotów powiedziec publicznie, ze dominujacy konsensus opinii - czasem nazywany "poprawnoscia polityczna" - zatruwal nasz publiczny dyskurs, ale nikt nie dolaczy do mnie. Chociaz podejrzewam, ze wielu bialych nie lubi tego stanu rzeczy tak samo jak ja, malo kto osmieli sie wypowiedziec sie na ten temat, przynajmniej publicznie.

Najbardziej nie podobalo mi sie to, ze system obowiazkowej moralnej wiary - "jesli chodzi o religie" - narzucono "ludziom amerykanskim". Nie bylismy juz wolni. Duze podmioty gospodarcze, takie jak Star Tribune zmuszaly ludzi do myslenia w okreslony sposób. Ludzie z blednymi opiniami - "heretycy", mozna by nazwac nimi - byli publicznie oburzani. Takie osoby mialy sklonnosc do utraty pracy. I dlaczego? Poniewaz w Stanach Zjednoczonych 140 lat temu istniala Ameryka? Bo 50 lat temu istnial system segregacji w panstwach poludniowych? A teraz biale Minnesotanie mieli sie wstydzic teraz ze wzgledu na te historie? Jak to absurdalne, ze taka sytuacja powinna trzymac nas w niewoli psychicznej!

Amerykanie nazywaja swój naród "gruntem wolnego i domem odwaznych". Polityczna poprawnosc wysmiewala sie z tego twierdzenia. Bylismy narodem moralnych tchórze w wyscigu, nawet jak twierdzil Eric Holder, adwokat generalny Obamy. Nie, problem wyscigu nie odszedl, ale po prostu poszedl pod ziemie. Bialym ludziom zastraszanym "rasistowskim" oskarzeniem, w którym rozmawiano.

Rozwiazaniem bylo oczywiscie przeprowadzenie otwartej dyskusji - zadna z tych falszywych dyskusji nie prowadzila konkretnego wniosku, ale byla prawdziwa dyskusja, która zawierala kilka powaznych pogladów. Taka dyskusja, jak sadzilem, moglaby miec miejsce w kontekscie kampanii politycznej. Poniewaz nikt inny nie zainicjowal tego rodzaju dyskusji, pomyslalem, ze tak.

prezydent Obama

Wybory Baracka Obame jako Prezydenta pomogly wniesc sprawe do glowy. Wielu bialych uwaza Obama jako czarnego mezczyzny, symbolizujacego przejecie tego kraju przez mniejszosci rasowe i etniczne. W rzeczywistosci jest mieszanym rasowym czlowiekiem, którego niektórzy zealotowie wyscigów nazywaja "niewystarczajaco czarna", kiedy po raz pierwszy ubiegal sie o urzad, poniewaz nie przyszedl z niewolników.

Obama oglosil nowe stanowisko w sprawie polityki rasowej w 2004 r. Demokratycznej Konwencji Narodowej, kiedy oglosil, ze "nie bylo ani czarnego narodu, ani bialego narodu, lecz jednego narodu zwanego Stany Zjednoczone". Przeslanie to nie zostalo jeszcze zatopione, Dla uprzejmosci Obama sam czasem nie wrócil do trybu praw obywatelskich. Jednak dal rasistowskim uwiezionym Amerykanom wyjscie.

Prawdziwe pytanie brzmi teraz, kiedy Biale Amerykanie ida. Wielu bialych glosuje na republikanów, poniewaz gwalca demokratów i ich koalicje "mniejszosci". Nazywaja ich przeciwników "socjalistycznymi", udajac, ze rasowa podstawa ich skargi nie istnieje. "Nie jestem rasista", jest standardowa odpowiedzia. Jednak róznice rasowe leza u podstaw amerykanskiej polityki przynajmniej od lat szescdziesiatych, kiedy to Martin Luther King przyjal demokratów i dawnych "stalych poludniów" republikanin.

Moim sprzeciwem jest to, ze biala Amerykanka maja wszelkie prawa, aby byc zly na to, jak ten problem zostal spun na ich koszt. Zamiast milczenia lub pasywnego agresywnego o tym, odkupienie dotrze do bialych, kiedy odwaza sie mówic swoimi myslami. Obama zrobil swoja role. Teraz wazne jest, aby biale osoby podejmowaly inicjatywe i zadeklarowaly w pozytywnym swietle, kim sa. Tak, biale osoby tez maja prawo byc dumni z siebie, zarówno indywidualnie, jak i jako grupa.

Amerykanski czasopismo Renaissance

Od 2001 roku subskrybowalem miesieczna publikacje zatytulowana "American Renaissance", która publikuje artykuly o rasie, których nie mozna bylo zobaczyc gdzie indziej. Czestym tematem jego artykulów jest to, ze czarni ludzie i inne mniejszosci angazuja sie w liczne czyny przestepcze lub zdobywaja nizsze od bialych testy wywiadowcze lub ze spoleczenstwo amerykanskie jest oparte na nieuczciwym i niszczacym uscisku jednostronnych doktryn rasowych.

Uwazam, ze jest to "rasistowska" publikacja, poniewaz jej redaktorzy i pisarze sugeruja, ze wiekszosc ludzi jest lepsza od czarnych pod wieloma wzgledami. Ja jednak nadal subskrybowac, poniewaz mysle, ze punkty przedstawione w tych artykulach sa prawdziwe, o ile wiem, a takze dlatego, ze redaktorzy wykazuja odwage i intelektualnosc w wydaniu takiej publikacji. Jest to oaza swiezego myslenia na pustyni politycznie poprawnej opinii.

Problem z jego punkt widzenia to co zrobic z problemami, które sa podnoszone. Zakladajac, ze czarownicy sa genetycznie gorsi od bialych, spoleczenstwo moze poprawic sie, zabijajac czarnych czy wysylajac ich do Afryki? Czy nalezy ustanowic odrebny bialy naród? To oczywiscie nie i nie powinno sie zdarzyc. Jako spoleczenstwo wielorasowe, my, Amerykanie, musimy nauczyc sie zyc razem w rozsadnej harmonii.

Jednoczesnie zgadzam sie, ze biale osoby musza wstac dla siebie. Mozna powiedziec slowo "biale" pozytywne wirowanie bez mysli o Ku Klux Klan lub nachylenie nazistów. Warunkiem wstepnym odkupienia rasowego jest odwaga. Troche bardziej uczciwsza tez pomogla.

Jak wspomniano wczesniej, na poczatku 2009 roku spedzilem miesiac lub dwa, produkujac rekopis "Moja tozsamosc amerykanska", omawiajacy rase i sprawy pokrewne. Moja pierwsza mysl, oczywiscie, zostala wydana. Ostatnio stracilem pieniadze na wynajecie nieruchomosci, nie czulem sie usprawiedliwiony w samodzielnej publikacji ksiazki. Tego rodzaju ksiazka nie bylaby recenzowana, przynajmniej nie sympatycznie, przez zadnego amerykanskiego recenzenta ksiazki gazetowej. Prawdopodobnie amerykanski renesans i siec zwolenników moga pomóc w reklamie, ale mój punkt widzenia byl inny niz ich. Poniewaz zajmowalem sie opiniami politycznymi, dlaczego nie przedstawic tych idei w kontekscie partyzanckiej polityki? Nie bylem obeznany z terenu.

Moja wlasna sytuacja

Ironia bycia bialym czlowiekiem, któremu towarzyszyl nowy bialy ciezar, bylo to, ze osobiscie od ponad pietnastu lat zyje w bardzo czarnym swiecie. Jestem wynajmujacym, którego najemcami byli glównie czarny. Moim najblizszym przyjacielem i pomocnikiem w tym okresie mojego zycia byl czarny czlowiek, Alan Morrison; Bylem kiedys zona siostry. (Uwaga - po kilkuletnich rozwiedzionych sprawach, ponownie zawarlismy zwiazek malzenski). Jako wlasciciel wewnetrznego miasta nie moge sobie pozwolic, aby czarnoskóry czlowiek stawal na cokole i tolerowal wszelkiego rodzaju destrukcyjne zachowanie, aby nie wydawac sie "rasistowskie ". Maja tu do czynienia tylko dziennikarze gazet i dziennikarze uniwersyteccy, którzy mieszkaja w ladnych, w wiekszosci bialych dzielnicach.

Moja szczególna okolica w Minneapolis, Harrison, szczyci sie mieszanka rasistowska. Literatura zwiazana ze stowarzyszeniem sasiedzkim czesto wskazuje, ze Harrison jest "38% Afro-Amerykaninem, prawie 30% Azji Poludniowo-Wschodniej i niecale 20% Europejczyków". Jej "oswiadczenie misji" deklaruje: "Wielu z nas wierzy teraz, Ubóstwo jest numerem jeden problem stojacy w dzielnicy Harrison, ale rasizm jest numer jeden problem trzyma nas z budowania kapitalu spolecznego niezbednego do podniesienia naszej spolecznosci z ubóstwa. W pólnocnym Minneapolis dobrze zorganizowana spolecznosc z antyrasistowska analiza jest warunkiem wstepnym wszelkich staran na rzecz zmniejszenia ubóstwa "Wielkie fundacje kochaja tego rodzaju stwierdzenie i kazdego roku przelewaja roczne sumy pieniedzy na Stowarzyszenie Sasiedztwa Harrison w celu wsparcia wynagrodzen pracowników.

Jako biala osoba, czasami czuje sie jak "niewidzialny czlowiek". Najpierw sprzeciwilem sie tematowi antyrasistowskich warsztatów sponsorowanych przez stowarzyszenie sasiedzkie, ale stopniowo zmeczony bylem argumentacja i utrwalem moje usta na ten temat. (Patrz opowiesc o jednym takim doswiadczeniu). Poczatkowo w 1995 r. Stowarzyszenie sasiedzkie próbowalo zamknac dzialalnosc wlasciciela. Teraz, jako czlonek zarzadu, ludzie toleruja mnie, a nawet sporadycznie lubia ze mna, bo proponuje krytyke bez argumentacji i unikaje wzmianki o rasie. To samo podejscie przenika cale miasto Minneapolis. Co moge zrobic jako osobista, aby zmienic sytuacje?

Cóz, móglbym spróbowac dostac burmistrza. Wybory w miescie wymyslaly niskie oplaty za kandydowanie. Znalazlem nowa partie polityczna, która zajmowalaby sie sprawami wyscigowymi i zabrala sprawe do wyborców. Byla to nowa partia godnosci.

Warsztat Pokoju Pokoju

Aby przygotowac sie na nadchodzaca dyskusje, postanowilem wziac udzial w wyscigach warsztatowych w domu na alei Stevens w poludniowej czesci Minneapolis w srode, 1 lipca. Wydarzenie mialo miejsce "Pokój wyscigowy". To nie bylo, powiedzial ogloszenie, próba "zaoferowania rozwiazania rasizmu. Przeciwnie, oferuja sposoby na poznawanie rasizmu poprzez twórczosc artystyczna i dialog ... Na kazdym ze swoich warsztatów Race Peace wykorzystuje sztuki jako narzedzie do wznowienia rozmów o rasie ". To byl wspólny wysilek z udzialem kilku lokalnych organizacji artystycznych, Prowadzony przez dwóch mlodych Afroamerykanów z Mississippi, Maurice i Carlton. Wydarzenie zostanie nagrane i tasmy zmontowane w celu utworzenia wiekszej dyskusji na tasmie.

Najciekawsza czescia byla cwiczenie w samo-postrzeganiu rasowym. Uczestnicy poproszono o postawienie na róznych stanowiskach miedzy dwoma biegunami. Jeden biegun reprezentowal biala tozsamosc, a druga czarna tozsamosc. Kim jestes teraz? Wiekszosc bialych uczestników (wiekszosc) stala obok bialego bieguna; Kilku stalo blizej czarnego bieguna. Teraz zostalismy poproszeni o przeniesienie naszych stanowisk do reprezentowania, kim widzimy, ze stalismy sie i kim chcemy byc. Biale teraz przemieszczaly sie w kierunku czarnego bieguna w róznym stopniu. Ja sam pozostalem na mojej pierwotnej pozycji. Poproszono mnie o wyjasnienie mojej decyzji. Powiedzialem cos, ze jestem bialym mezczyzna i nie widzialem powodu, aby sie wstydzic. Dwaj prezenterzy przyjeli to wyjasnienie z dobrym wiwatowaniem. Mysle, ze niektóre inne byly przerazone.

Kolejne cwiczenie wymagalo od nas, aby opowiadaly historie o tym, jak dowiedzielismy sie o naszej tozsamosci rasowej. Zapominam, o czym opowiadam; Zostal przyjety bez komentarza. Jednakze zdalem sobie sprawe z subtelnej wrogosci wobec mnie dwóch bialych kobiet w grupie, które moim zdaniem byly moderatorami rozmów na torze lokalnie. Próbowalam porozmawiac, powiedzialem jednemu z nich, ze tego samego dnia, w poludnie, jako senator z Minnesoty w Stanach Zjednoczonych, oswiadczy oswiadczenie przed Albania. (Proces certyfikacji trwal osiem miesiecy) Kobieta odpowiedziala kwasno: "Nie obchodzi mnie to". W podobnej sytuacji inna kobieta powiedziala mi, ze niewlasciwe jest rozmowe z nia, poniewaz nadal wykonywalismy cwiczenia . Nigdy jednak nie czulem wrogosci od dwóch przywódców warsztatów. Podczas warsztatów wyscigowych byl to dosc lagodny.

Wiedzialem jednak, ze jesli wybiore kwestie rasy w wyborach, to skupilaby sie na pewnej negatywnej uwagi na mnie i na kims, kto moze mnie wspierac. Dnia 20 lipca napisalem wiec list do przewodniczacego Partii Niepodleglosci w Minnesocie, Jacka Uldricha, informujac go, ze z powodów osobistych rezygnuje z czlonkostwa w Partie Niepodleglosci, a nie dlatego, ze bylem niezadowolony z partii lub z nim jako przewodniczacego . (Bylem kandydatem partii na Kongres Stanów Zjednoczonych w piatym okregu w zeszlym roku). Mówienie o rasie bylo moim scislym pomyslem, a ja nie chcialem, aby Partia Niepodleglosci przyjela którekolwiek z tych bagazu.

Ciekawe, ze strona Independence Party nadal prezentowala mnie na swojej stronie glównej, tworzac oswiadczenie wideo na poparcie tej partii na dlugo po rezygnacji z partii i stania sie kandydatem na burmistrza pod auspicjami mojej nowej godnosci. Zostalo to zrobione w czerwcu 2008 r., Zanim pobieglam na Kongres. Nie bylo zadnej wrogosci miedzy mna a ludzmi IP, tylko zmiana planów.

Organizacja Niepodleglosci w Piatej Dzielnicy, prowadzona przez Petera Tharaldsona, odbyla piknik i mini-konwencje tego samego wieczoru, aby popierac kandydatów do lokalnych urzedów w wyborach w Minneapolis. To bylo trzymane w malym pawilonie w parku na zachód od jeziora Harriet. Przynajmniej szesciu kandydatów domagalo sie poparcia IP dla Rady Miejskiej, w tym Michaela Katcha, kandydata na 7. okreg, który mial zostac przedstawiony na sierpniowej telewizji kablowej MPRAC.

Papa John Kolstad, który uczestniczyl w naszych spotkaniach w przeszlosci, biegl do burmistrza i poparl zatwierdzenie Partii Indywidualnej. Choc w tym czasie równiez kandydat burmistrza, powiedzialem Kolstad na zebraniu IP, zebym glosowal za nim. Nazwa Kolstad zostala nominowana. Ktos powiedzial Tharaldsonowi, ze ja tez bieglem dla burmistrza. Byl zdziwiony tym, ze to nauczyl. Czy byl konkurs? Zapowiedzialem wtedy do grupy: "Nie chce was poprosic. Kolstad wygral nominacje IP przez aklamacje. Pózniej poproszono mnie, aby pojawil sie z przodu, aby zostac sfotografowany z cala grupa kandydatów. Byla tez okazja, aby rozmawiac z niektorymi kandydatami nieformalnie.

Przez pewien czas, pod koniec lipca i na poczatku sierpnia, niewiele bylo widocznych dowodów na kampanie. Glównie pracowalem na stronie internetowej partii i rozpowszechnialem kilka czesci pólproduktu. Napisalem list do redaktora Star Tribune, komentujac kontrowersje z udzialem oficera Jamesa Crowleya i profesora Henry'ego Louisa Gatesa, ale nie zostal opublikowany. Ani jeden napisany do redaktora Miejskich Stron o czlonku Rady Diane Hofstede, który chcialby odmówic licencji na bar klasy B, aby prowadzic komedie, jesli zarty draznia niektóre grupy ludzi.

Napisalem tez list do redaktora amerykanskiego renesansu, który zostal opublikowany. Publikacja ta zawierala artykul, w którym poruszono kwestie tego, co kibice renesansu amerykanskiego nazywaja soba. Jesli "rasistowskie" bylo nie do przyjecia, co bylo? Napisalem: "Kwestia" co nazywac sie "jest dobra. Moge zaproponowac nowa terminologie: bialy dignitysta ... Chcemy godnosci bialych ludzi, a takze dla innych ras. Wymyslone slowo, "dignitysta" sugeruje, ze osoba jest zwolennikiem godnosci dla kogos - w tym przypadku dla bialych ludzi ".

Wyobraz sobie moja niespodzianke, kiedy otrzymalem list w mailu adresowanym do "Bill McGaughey, dignitist" z mezczyzny w Wisconsin, Ted Odell, którego znalem i od 20 lat. Najwyrazniej byl takze subskrybentem amerykanskiego renesansu i nauczyl sie w ten sposób kandydatury burmistrza w Minneapolis. Zamiescil sprawdzenie w wysokosci 50 dolarów jako wklad w kampanie New Godion Party.

Pózniej w sierpniu zwrócilam moja uwage na projektowanie i zamawianie znaków na trawniku. Potem po dziesiec dni pojechalem do Chin, aby odwiedzic moja zone. Po powrocie do domu bylem chory na lózku przez kilka dni z grypa, ale potem udalo sie zainstalowac tablice reklamowe, które przybyly bez wiekszego opóznienia. Potem przyszedl "uroczystosc" w miejscu wroclawskiego rynku spozywczego wujka Billa. Jak zawsze musialem odpowiedziec moim krytykom na liste dyskusyjna dotyczaca e-demokracji w Minneapolis. Raporty finansowe musza zostac zlozone w odpowiednim czasie z departamentem wyborczym hrabstwa Hennepin. Krótko mówiac, czesto krecac moje kola.

Nagranej dyskusji o wyscigu

Kwestia wyscigu wydawala sie zawsze wycofywana. To nie pasowalo do lokalnej kampanii politycznej. Moderatorzy debaty nie podniesli tematu; Nie zostala ona uwzgledniona w kwestionariuszach kandydata. Musialem znalezc sposób, aby zachowac prawde do moich zasad bez naruszania innych.

Pojawila sie okazja, kiedy otrzymalem list na poczatku sierpnia od dyrektora wykonawczego Minneapolis Television Network, Pam Colby, oferujac kandydatom politycznym szanse na produkcje i nadawanie kampanii wideo telewizji kablowej. Firma MTN dotarla do 74 000 gospodarstw domowych w Minneapolis. Kandydaci mogliby albo krótkie ogloszenie za darmo, albo za 150 USD personel MTN pomóglby kandydatom wykazywac 28-minutowa prezentacje profesjonalnej jakosci. Pomyslalem o tym, zdecydowalem, ze Full Monty jest droga. To byla okazja, aby takie programowe powietrze na MTN bylo specjalnie skierowane do naszej kampanii.

Przygotowujac sie do pokazu, wyprodukowalem plakaty jako wizualne rekwizyty za pomoca wygenerowanych komputerowo napisów. Duza litera, która czyta "Nowa Godnosc Partii" i podala adres strony internetowej w mniejszych literach w ponizszej przestrzeni, zostanie umieszczona za uczestnikami. Kolejny znak na stronie zawieralby liste trzech zasad nowej partii godnosci. Potem wezmiemy kilka naszych niebieskich znaków na trawniku, aby powiazac to wydarzenie z tym, co widzieli widzowie w okolicach.

Pokiwalem sie nad rodzajem pokazu, jaki mielibysmy w nastepnych tygodniach. Bylaby to dobra okazja, aby skupic sie na pytaniu o wyscig. Myslalem o tym, ze grupa mieszana rasowo dyskutuje o tym ze mna, byc moze nawet z moja zona z Chin, ale postanowilem ograniczyc uczestników do siebie i jednej innej osoby, African American o imieniu Ed Eubanks.

Znam Ed'a Eubanks od prawie dwudziestu lat. Byl menedzerem kompleksu mieszkaniowego, kierownikiem nieruchomosci dla organizacji non-profit, liderem spolecznosci w Minneapolis i najemca w moim budynku, zanim przeniósl sie do sw. Pawla, aby byc blizej jego dzieci. Ed i ja lubilam rozmawiac z polityka, w tym rase.

Ed byl aktywistka studencka na uniwersytecie w Minnesocie w burzliwych latach póznych lat 60. i wczesnych lat siedemdziesiatych, ale stajac sie bardziej konserwatywny, majac do czynienia z przestepczoscia sasiedztwa. Mógl widziec pytanie o wyscig z obu stron. Opracowal opinie na ten temat i bylby dobrym czlowiekiem, z kim mialby "prawdziwa" dyskusje o wyscigu. Mozemy byc obywatelskie, a mimo to róznie zdania lub perspektywy, które moglyby sprawic, ze beda interesujace dyskusje. Ed zgodzil sie wziac udzial.

Data zostala ustalona na srode, 30 wrzesnia. Powinnismy byc w studio o 3:30. Niestety, bylem zdezorientowany co do lokalizacji, myslac, ze studio MTN bylo poza aleja Hennepina, a nie centrum. Ed pozostawal w znakach, co uwazalismy za pobliski sposób, gdy zaparkowalem samochód. W drodze powrotnej znalazlem studio, ale nie Ed i znaki. W koncu zdalem sobie sprawe z mojego bledu. W moim najlepszym akcie kampanii scigalem sie miedzy pracownia a miejscem, w którym opuscilem Eda, który przez ten czas przeszedl wlasna droge do studia pieszo niosac znaki. Cóz, bylismy pare minut pózno, ale zaloga byla wybaczajaca. Gdy rekwizyty byly na miejscu, pokaz rozpoczal sie.

Mialem pojecie, ze hokey zaczyna ozywic rzeczy. Podobnie jak karnawalowy pitchman lub uprzejmy sprzedawca w infomercial, wykonalbym nastepujaca procedure: najpierw aparat skoncentruje sie przez piec sekund na niebieskiej kampanii, która brzmi: "Chce te godnosc i teraz chce!" Aparat fotograficzny zmienilby sie na mnie. Stojac jak karnawalowy baranek (typ satyrykowany przez Johna Carsona), powiedzialbym: "Znalazlem moja godnosc w dzialaniach politycznych - i ty tez mozesz!" Chcialbym nacisnac palcem w powietrzu. Wtedy bylem uroczym sprzedawca, powiedzialbym: "Czesc! Jestem Bill McGaughey, kandydat na burmistrza Minneapolis z nowa partia godnosciowa. Mam nadzieje, ze spedzicie pól godziny z nami na to, co mysle, ze bedzie to najciekawsza dyskusja. "Wtedy usiadlam i przedstawilem Eda Eubanksa, siedzacego na fotelu obok mnie, z karta New Dignity Party miedzy nimi.

Nie bedac wykwalifikowanym aktorem, nie moge powiedziec, ze wstep wszedl zgodnie z planem, ale to bylo wystarczajaco blisko, aby rozpoczac pokaz bez widocznego zaklopotania. Chcemy, aby aparat skoncentrowal sie na znaku, który pokazywal trzy sprawy. Powiedzialbym wtedy, ze nasza dyskusja dotyczy przede wszystkim pierwszego numeru: tozsamosci. Mówimy o rasie, innymi slowy.

Niektóre z przedstawionych punktów

Rozmowa, która odbyla sie w ciagu najblizszych pól godziny byla tak dluga i róznorodna, trudno byloby podac krótkie podsumowanie. Mimo to, niektóre z poruszonych kwestii:

Ed powiedzial po pierwsze, ze spojrzal na moja gazete "Dotarcie do Serca tego, co wierze", w którym zaproponowano, aby biale mezczyzni "byli oblezeni". Wydawalo mu sie, ze "wilk narzeka na ocene Czerwonego Kapturka". Biale mezczyzni narzekaja na wyrazenie zalu przez ofiary, innymi slowy.

Odpowiedzialem, ze sprzeciwia sie charakterystyce Eda Feliena, ze ??skarzylem sie na "dyskryminacje", gdy naprawde odmawiali jej inni. Wszyscy mieli prawo okreslic siebie w pozytywny sposób, argumentowalem. Zdefiniujesz wlasna tozsamosc, a nie kogos innego. Zdrowe poczucie tozsamosci nie wymaga, aby ktos inny mial negatywne relacje z soba. Jeden stoi na wlasnej nodze.

Tak, odparl Ed, ale twój system tozsamosci sugeruje, ze ludzie powinni rozwinac "intensywna amnezje" o przeszlosci - brak zrozumienia historycznego. Czy tozsamosc ofiary gwaltu zostala rozwiedziona z powodu gwalciciela? Bedac bialym mezczyzna, ja oczywiscie nie chcialem plci czy rasy, aby okreslic "jak ciasto bylo podzielone" - stwierdzil Ed. Tak, przyznalem, ze niewolnictwo istnialo sto lat temu. Ale wtedy nie zylem. Dlaczego obwinisz mnie za stowarzyszenia, które robisz z moim wyscigiem? Mozesz podniesc te historyczne zarzuty, ale sprawiedliwosc opiera sie na istniejacych relacjach.

Ci biali mezczyzni maja wszystkie zalety przeszlej historii, twierdzil Ed, a ja chodze po "kamieniach" tej historii. W wiezieniach jest zbyt wielu czarnych ludzi, a nie na uniwersytetach. Moja odpowiedzia bylo to, ze równy przywilej z cala biala rasa byl rozciagniety. Jak mozna powiedziec, ze wszyscy 200 milionów bialych Amerykanów sa "uprzywilejowani"? Przywilej i wade mozna spotkac we wszystkich rasach.

Z drugiej strony to prawda, ze ??wiekszosc uprzywilejowanych Amerykanów jest biala. Czy to znaczy, poniewaz niektórzy handlowcy z Wall Street zrania ludzi, powinienem podzielic sie wina, bo byli bialymi? Nie, musimy szerzej przyciagac nasze kategorie moralne, aby ludzie, którzy faktycznie zranieni, sa winni. Nie wyrzucaj win Wall Street na cala biala rase.

Moi ludzie bola, twierdzi Ed. Czy ja "gram w karty wyscigowej", jesli podniose temat? zyjemy w kraju opartym na wolnosci slowa, odpowiedzialem. Mozesz mówic o czymkolwiek chcesz. Mozesz spróbowac radzic sobie ze skargami wszelkiego rodzaju.

Ale jak mozemy odradzac zal i nie zabrac sie z kogos innego "miska ryzowa", zapytal Ed? Ty "zmienisz paradygmat", zaproponowalem. Zamiast klótnie o rasowa niesprawiedliwosc i walke nad ograniczona iloscia ryzu, powinnismy mówic o powiekszeniu kazdej misy ryzowej. Na przyklad krótszy tydzien roboczy dalby prace wiekszej liczbie osób - sprawi, ze kazdy bedzie bardziej zamozny.

- My, czarni, nie rozwinelismy tego systemu, o którym sie skarzysz - zauwazyl Ed. Zostalo to wytworzone przez nas bialymi. To prawda, zgodzilem sie. Potem powiedzial, ze jesli bedziemy (czarni) wspólnie wyzyskiwani, srodek zaradczy zostanie poddany zbiorowej akcji. Nie wiem, jak uzyskac wszystko wykonane politycznie z wyjatkiem czlonków grupy. Czy ta grupa moze obejmowac bialych, zapytalem?

Co sie stalo z czarnymi i bialymi ludzmi razem walczac o bardziej sprawiedliwe spoleczenstwo, zapytalem? To my wobec nas mentalnosc powinna zostac przeksztalcona w zwyklych ludzi "my" walczacych przeciwko "nich", naduzywaniu klasy przywódczej. Moja klótnia, jak mówilem, jest bardziej z bialymi ludzmi niz z czarnymi. Biale osoby nie powinny poddawac sie ponizajacej tozsamosci, która wymyslil elita kulturowa.

Utrzymywalem gazete. Oto artykul o kryzysie wykluczenia. W artykule stwierdzono, ze wiekszy odsetek czern zostal zraniony przez foreclosures niz biale, kobiety byly bardziej bolace niz mezczyzni, a czarne kobiety byly o wiele bardziej niz biale. Jakie to informacje sugeruja mi, powiedzialem, ze kryzys wykluczenia jest polaczeniem bialych mezczyzn, którzy chcieli ranic czarnych ludzi i kobiet. Nonsens. Kryzys spowodowany byl banka mieszkaniowa, która wybuchla.

Banka wybuchla, poniewaz ceny mieszkan byly zbyt wysokie, poniewaz bez skrupulów posredników w handlu nieruchomosciami i pozyczkodawców zepsulo nieslusznie pozyczki na ludzi, aby generowac oplaty, a poniewaz nie ma wystarczajaco duzo platnych miejsc pracy w celu wsparcia platnosci hipotecznych. To bylby dorosly sposób na analize problemu. Zamiast tego wszystko dotyczy plci i dyskryminacji rasowej. Chcialbym porozmawiac o prawdziwych problemach i prawdziwych rozwiazaniach, ale "oni (media) nie pozwola nam". Wola, aby wszyscy walczyli ze soba.

Ed pomyslal, ze prezydent Obama ma "slepego miejsca", aby nie uznac, ze wyscig ten odegral role opozycji przeciwko niemu. Powiedzialem w odpowiedzi, ze mysle, ze Obama jest inteligentny, aby nie gral w wyscig. Gdyby prowadzil kampanie w perspektywie zostania pierwszym czarnym prezydentem, nigdy by tego nie zrobil. Obama powinien umierac na wyscig i po prostu wykonywac najwlasciwsza prace, jaka pelni w biurze.

Ed zastanawial sie, w jaki sposób kwestia rasowa dotyczyla lokalnej polityki. Przywolalem przyklad inspektorów miasta zamykajacych rynek zywnosciowy wujka Billa. Mielismy bialego burmistrza i czarnego czlonka Rady Miasta, który zrujnowal finansowo afrykanskiego imigranta. Jak to bylo zwiazane z rasa, nie wiedzialem. Wiedzialem tylko, ze akcja miasta byla niesprawiedliwa, a niesprawiedliwosc powinna byc sprzeczna z tym, w jakikolwiek rodzaj wyscigu.

"Nie sadze, zeby ludzie plakali" wilkiem ", chyba ze jest wilk - zauwazyl Ed. Po chwili usmiechnelam sie i zapytalem: "Co masz na mysli?" Ed powiedzial, ze ma na mysli, ze jesli naprawde jest wilk, ludzie z fleeked maja prawo narzekac. Zgodzilem sie zasadniczo.

Powiedzialem wtedy, ze jesli Nowa Partia Honorowa dojdzie do wladzy, a ja mialem cos z tym wspólnego, pierwszym krokiem w programie imprezy nie bedzie to, o czym myslisz, uchylajac pozytywne dzialania i podobne - ale stara sie budowac godnosc i samoocena. Ludzie musza pracowac w tym: tworza grupy, myslec i dyskutowac, w jaki sposób moga poprawic swoje zycie, byc moze idac za przykladem bohaterów.

Gdyby to bylo dla mnie, powiedzialem, oglosilem swieto narodowe tego dnia (4 czerwca) w 1896 roku, kiedy bialy czlowiek, Henry Ford, po raz pierwszy prowadzil samochód na ulicach Detroit. To dzialanie zmienilo swiat, a zmiana przyniosla korzysci wszystkim ludziom. On jest moim bohaterem.

- Dlaczego nie wybierasz kogos bardziej reprezentatywnego - zaproponowal Ed - ktos taki jak Missourian Jesse James? Obaj sie rozesmiano. Ed uwazal, ze jestem bardziej "idealistyczny" wobec stosunków rasowych niz on.

Program zakonczyl sie na notatce, ze zaczelismy bardzo potrzebna rasowa dyskusje: "Polityka jest o zmianie, a to jest nasza próba, aby to doprowadzic". Kamery wyblakly w tym punkcie.

Ed i ja obaj pomyslelismy, ze dobrze zrobilismy w rozmowie. Tak zrobili równiez pracownicy MTN. Mielismy do czynienia z jednym z najbardziej delikatnych tematów politycznych z wzajemnym szacunkiem i dobra wola.

Za pare dni otrzymalem DVD z programem i list z datami, kiedy bedzie emitowany. Nasz pólgodzinny program zostanie wyemitowany osmiokrotnie na kanale 16 miedzy 5 pazdziernika a 30 pazdziernika. Opublikowalem harmonogram nagran na NewDignityParty.org. Wysluchalem kilku z nich i nagralismy pokaz na pustych kasetach VHS. Ed Eubanks w St. Paul, nie mógl otrzymac programów telewizji kablowej w Minneapolis, wiec wyslalem do niego jedna kopie.

Jestem pewien, ze wiele osób mieszkajacych w Minneapolis ogladalo ten program lub przynajmniej jego czesc. Co ciekawe, nikt o tym nie wspomnial osobiscie, po wyborach, jednym z moich kolegów, Bobem Carneyem, który uwazal, ze przelamalem znaczenie rasy we wspólczesnej polityce. Mysle, ze jest idealista. Nie zmieszaj ciszy z niepokój.

 

do: NDparty.html

 

do nastepnego rozdzialu

 
COPYRIGHT 2009 THISTLEROSE PUBLICATIONS - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEZONE
http://www.BillMcGaughey.com/mayor-11j.html