BillMcGaughey.com

do: NDparty.html

 

Rozdzial 8

 

Kampania Znaków Drogowych

 

W kampanii wyborczej w Kongresie w 2008 roku zamówilem i postawiono 100 znaków trawników dzieki nieoczekiwanej póznej darowizny na kampanie. Znaki zostaly zamówione przez firme SS Graphics Inc. (lub SignOutfitters.com), producenta w Wyandotte w stanie Michigan. Mial najnizsze ceny, które moglem znalezc za 18 "do 24", dwustronne znaki i wiedzialem, ze jakosc jest dobra. W tym roku pomyslalem, ze moge zamówic dwa razy tyle znaków i móc znalezc lokalizacje, jesli bardziej agresywnie wyciagnelam do czlonków grupy Property Rights. Jesli kampania Nowa godnosc miala 200 znaków w okolicach Minneapolis, zauwazylibysmy. To bylby nasz najskuteczniejszy sposób, aby uzyskac wiadomosc.

Projektowanie znaków

Tym razem mielismy trzech kandydatów, a nie tylko jednego. Te trzy nazwy nie mogly byc prezentowane tak duzymi literami jak poprzednio. Mysle, ze sensowne jest podkreslenie nazwy partii: Nowa Partia Godnosci. To osobliwe imie byloby "haczyk", aby ludzie wygladali i mysleli o glosowaniu dla nas. Aby uczynic haczyk nieco ostrzejszym, pomyslalem o sloganie, aby przejsc na znak: "Chce mojej godnosci i teraz chce!" To mialo byc slodkie. Idea zadania godnosci od rzadu lub innej poteznej instytucji byla smieszna, poniewaz kazda osoba ma wrodzona godnosc, która jest na to pytanie. Mialem jednak nadzieje, ze to sprawi, ze ludzie sie smieja. Moze ktos, na szczescie, powiedzialby sobie: "Tak, to ja. Chce mojej godnosci. I tak, teraz chce. "To moze byc podprogowe myslenie. W tym miejscu poczul sie jak szalony humor.

Trzymalem kilka znaków z poprzedniej kampanii. Jedna z nich uzywala do pomiaru odstepów miedzy róznymi elementami tegorocznego znaku. Ciemno niebieskie tlo z bialym napisem pracowalo w zeszlym roku. Trzymamy to. Pozostala decyzja o rozstawie, polozeniu i rozmiarze napisu, który ma zostac uzyty w tegorocznym tekscie.

Mielismy hasel: "Chce te godnosc i teraz chce!" Mielismy nazwe imprezy: "Nowa Partia Godnosci". Mielismy nazwiska trzech kandydatów: "John Butler, Jim Swartwood, Bill McGaughey". Na koniec musielismy zostawic miejsce na zrzeczenie sie na dole: "Przygotowane i zaplacone przez New Godnosc Partii Komitet, P.O. Box 3944, Minneapolis, MN 55405. "Podalem równiez adres strony internetowej na dole znaku: NewDignityParty.org. Teraz wyborcy mieli wszystko, co musieli wiedziec o naszej kampanii.

Wytworzylem na moim komputerze pisownie w rozmiarze, gralem z odstepem, wkleilem kawalki papieru nad napisem z poprzedniego roku. Wreszcie, mialem odpowiedni system. Mialem tez rozmiary typów, które nadaly drukarce. Mialem liczbe cali przestrzeni, aby dac kazdy element. Najpierw jednak chcialem sprawdzic sie z moimi kolegami z nowej partii godnej, aby sprawdzic, czy zatwierdzili projekt. John Butler odroczyl mój wyrok. Jim Swartwood zgodzil sie spotkac ze mna w Starbucks Coffee Shop w jego sasiedztwie, aby wspólnie ze mna projektowac. To bylo na rogu Lyndale i 54. Street. Po pokonaniu popoludniowego ruchu na autostradzie 35W przybylem na spotkanie o kilka minut pózno, niosac znak z proponowanym napisem przyklejonym z jednej strony.

Troska o Jim Swartwood polegala na tym, ze nazwy kandydatów byly wieksze. Nie moglismy znalezc sposobu, aby to zrobic skutecznie, dopóki nie upuscilismy "i" pomiedzy kandydatami i ulozylismy imie Johna Butlera pionowo. Teraz to dzialalo. W wiekszych literach umiescilismy "John" na tej samej linii poziomej, co "Bill McGaughey" i "Butler" na tej samej linii, co "Jim Swartwood". Odleglosc pozwolila nazwie Johna Butlera jako jednostki. To bylby nasz projekt, zgodzil sie Swartwood.

Skontaktowalem sie z przedstawicielem klienta w firmie SS Graphics, która przekazala projekt Jason Motorojescu w dziale artystycznym. 14 sierpnia Motorojescu wyslal mi poczta e-maila propozycje dotyczaca mojej aprobaty. To nie bylo to, czego chcialem. Aby zmaksymalizowac rozmiar liter, musimy usunac niektóre cytaty, gwiazdki i litery. Ponadto rozwazyly?sie dwa rózne schematy kolorów. Poszlismy tam iz powrotem kilka razy z propozycjami, dopóki nie mialem tego, czego chcialem.

Po poludniu, 17 sierpnia, zatwierdzilem najnowszy projekt Motorojescu i zlozylem zamówienie na 200, dwustronne znaki. W tej ilosci okolo 2 USD za sztuke. Zamówilem takze 150 uchwytów z nadrukiem typu H w znakach za 0,75 USD za sztuke, poniewaz myslalem, ze mam 50 posiadaczy z poprzedniego roku kampanii. Wysylka byla 60 USD na zamówienie. Calkowity koszt to 575,30 USD. Zaplacilem rachunek za pomoca karty kredytowej. Trzeba to od trzech do pieciu dni roboczych, aby wytworzyc znaki, a jeszcze kilka dni, aby je dostarczyc ciezarówka z Wyandotte do Minneapolis.

Lokalizacje

W zeszlym roku moje tablice reklamowe zostaly umieszczone w lokalizacjach udostepnionych przeze mnie, Jimowi Swartwood i trzema innymi wlascicielami zwiazanymi z nasza grupa: Howie Gangestad, Richard Bear i Steve Meldahl. Meldahl, która aktywnie kupuje przekupione nieruchomosci, zapewniala wiekszosc miejsc na stoczni; Mieli tendencje do bycia w pólnocnym Minneapolis. Gdybym mógl uzyskac pozwolenie od tych wlascicieli nieruchomosci, a nastepnie zblizyc sie do kilku innych, moze byc mozliwe osiagniecie znaku 200 znaków.

Wiec na poczatku sierpnia zaczalem dzwonic do wlascicieli domów. Steve Meldahl dal mi zgode na znaki na jego wlasciwosci po raz kolejny. Wiec oczywiscie Swartwood, a takze Richard Bear. Bob Anderson, dawniej dzialajacy w grupie wlascicieli, mial szesc lokalizacji w pólnocnym Minneapolis. Ponadto przyczynil sie do 100 dolarów kampanii. Cliff Olson pozwolil mi postawic znak na swoim podwórku, podobnie jak Frank Trisko. Mialem cztery lokale na Glenwood Avenue.

Andy Ellis dal kampanie duza popularnosc, gdy dal mi liste czternascie adresów, w których mozna bylo umieszczac znaki. Byly glównie w poludniowym Minneapolis, gdzie najbardziej potrzebowalismy pomocy. Al Keith mial trzy poludniowe lokalizacje w Minneapolis, wszystkie dobre. Don Swensrud mial dziesiec lokalizacji, w tym dwa w pólnocno-wschodnim stanie Minneapolis. Razem z siedemdziesiecioma siedmioma lokalizacjami Meldahla, dwadziescia dwa i dwa psy Beara, które przyniosly liczbe wstepnie zatwierdzonych miejsc do 127, kiedy zlozylem zamówienie z SS Graphics. Musielismy spróbowac znalezc 73 inne lokalizacje, aby wykorzystac caly transport znaków.

Z doswiadczenia wiedzialem, ze mala organizacja przeszla dluga droge, gdy przyszlo do instalacji oznakowania trawników. Napisalem wszystkie lokalizacje w "porzadku geograficznym" wedlug mojego prowizorycznego systemu. Adresy w poludniowych lokalizacjach w Minneapolis zostaly zestawione na jednej liscie, a tych w pólnocnym Minneapolis na drugim. Poniewaz wiele ulic mieszkalnych w Minneapolis jest rozmieszczonych w kolejnosci alfabetycznej, co pomoglo mi powiedziec, które miejsca byly bliskie sobie nawzajem.

Numer ulicy informuje, gdzie znajduje sie dany dom. Na przyklad ulice Aldrich Avenue 2319 znajduje sie miedzy 23 a 24 ulicami na alei Aldrich. Aldrich Avenue znajduje sie przy alei Bryant; Bryant, obok Colfax; Colfax, obok Duponta itd. Wprowadzanie tych adresów na arkuszu w jakiejs kolejnosci pomoglo ustalic najkrótsza droge z jednego miejsca na inny, gdy jezdzilem po miescie. Nie chcialem marnowac gazu i czasu.

Umieszczajac znaki

To byl najwazniejszy priorytet naszej kampanii. Chetnie przyjmowalam znaki i polozyl je wokól miasta. Po pierwsze jednak trzeba bylo podjac podróz do Chin. Moja zona Lian byla wtedy w Pekinie ze wzgledów medycznych. Wzywala mnie, abym ja odwiedzil. Jutro pojechalem do Pekinu przez Chicago na United Airlines, wyjazd w piatek rano, 21 sierpnia. Podróz powrotna to wtorek, 1 wrzesnia. Punktem kulminacyjnym tej wizyty byla dwudniowa podróz autobusowa do wewnetrznej Mongolii, gdzie mieszkalismy w nieogrzewanym jurtze. Zlowilem zimno lub grype w Chinach, wracajac do domu, nie czujac sie zbyt dobrze.

Przed wyjazdem w te podróz dowiedzialem sie, ze przesylka znaków prawdopodobnie zostanie dostarczona okolo 24 lub 25 sierpnia. Zostawilem notatke dla Fed-Ex, aby zostawic pola na ganku. Najemca na parterze wlozyl je do srodka, aby sie zabezpieczyc. Byly dwa duze pudelka, kazda zawierajaca 100 znaków i trzy male pudelka z 50 uchwytami na drut po czekaniu na mnie, kiedy wrócilem do Minneapolis 1 wrzesnia. Moje marszowe rozkazy byly jasne: te znaki musza byc zainstalowane. Problem polegal na tym, ze bylem chory w lózku z grypa.

Ta choroba moze byc lub nie byla szczepem H1N1 "swin" - prawdopodobnie nie - ale to mnie uderzylo. Pocilam sie obficie, kaszlem flegme i ogólnie czuje sie slaby. Po kilku dniach próbujac odzyskac zdrowie, wyciagnelam sie z lózka i zrobilem pierwsza dostawe znaków. Szesc lub siedem na dobe bylo na poczatku wszystko, na co moglem zarzadzac, ale stopniowo wzbudzilem do kilkunastu lub wiecej. Po dwóch tygodniach zostaly zapelnione wszystkie adresy.

Ustawa wymaga, aby kandydaci polityczni otrzymali pozwolenie od wlascicieli nieruchomosci na umieszczenie na swoim terenie znaków na trawniku. Poniewaz byly to przede wszystkim czynsz najmu, uwazalem, ze najlepiej bedzie uzyskac zgode od najemców. We wszystkich przypadkach zapukalem do frontowych drzwi i poprosilem o zgode kogos, kto przyszedl do drzwi. Zazwyczaj rozpoczne rozmowe, mówiac, ze wlasciciel nieruchomosci wyrazil zgode, ale chcialem tez poprosic o pozwolenie. Najczesciej najemca zgodzilby sie. Jesli sprzeciwilby sie umieszczeniu na podwórzu tablicy, nie chcialbym nacisnac tego punktu. zadne znaki nie zostaly nastepnie umieszczone.

Gdyby nikt nie przyszedl do drzwi, kiedy zapukalam, zostawilbym jednokrotny podpisany list na temat drzwi, mówiac, kim jestem i dlaczego moje ogloszenie kampanii bylo na ich podwórku. Dzwonilam do mojego numeru telefonu domowego w przypadku, gdy osoba sprzeciwila sie. Powiedzialem, ze wtedy zatrzymam sie i usun znak. Nie otrzymalem zadnych telefonów.

Szczególnie w ciagu pierwszego tygodnia czulem sie dobrze, gdy zrobilem rundy miejsc podpisania. Wyciagnalem trzy znaki z pudelka na tylnym siedzeniu mojego samochodu i wsunieto uchwyt do przewodów na falistych rowkach znaku na dole. Gdy kazda grupa trzech znaków zostala umieszczona w stoczni, zrobilbym kolejna partie trzech. Nie chetnie rozmawialam z nikim, ale po prostu zainstalowalem znaki. Mimo to musialem byc odpowiednio ubrany jako kandydat, gdy poprosilem najemców o pozwolenie przy drzwiach. Wiele razy, moja koszula byla moczona przez swedzenie wywolane przez grype.

Pamietam, ze kiedys zblizalem sie do afro-amerykanskiego dzentelmena, który byl przy grillowaniu na jego podwórku na Upton Avenue. Nalegal, aby angazowac mnie w rozmowe o moje poglady polityczne. Ten czlowiek zauwazyl, ze moge sie pocic, bo sie go boi. (Bylem bialym kandydatem do mieszanej rasowo okolicy). Powiedzialem mu, ze powinien sie bac, ze jest zbyt blisko mnie, bo mialem grype. Przyjal mój znak i przekonal sasiada, aby wzial kolejnego. Kiedy kilka dni pojechalem ta ulica, znaki przestaly istniec. To byl jeden z moich pamietnych rozmów. W interesie czasu utrzymywalem kontakt z potencjalnymi wyborcami do minimum.

Niebieskie znaki nowej godnosci byly gotowe, zanim wiekszosc innych kandydatów zainstalowala ich. Dalo to wrazenie osobom przejezdzajacym ulicami miast, szczególnie w pólnocnym Minneapolis, ze mielismy duza kampanie. Tyle mozesz osiagnac za 575 dolarów! Urzednik policji z Minneapolis zapytal mojego przyjaciela: "Co to jest" Nowa Partia Godnosci "? Co to oznacza? Inspektor miasta powiedzial Jim Swartwood, ze widzial nazwisko Swartwood na znakach w calym miescie. Znaki mialy wiec pozadany efekt. Pózniej, kiedy inni kandydaci nas dogonili, nasza operacja wydawala sie mniej imponujaca. Mysle tez, ze znaki nowej godnosci partyjnej zanikaja.

Poniewaz wciaz mialem 60 lub 70 niewykorzystanych znaków w pudelku, spedzilem niedzielne popoludnie pod koniec wrzesnia, na zimno, sprawdzajac potencjalnie miejsca oznakowania wzdluz alei Blaisdell w poludniowym Minneapolis. W 2005 r. Zrobilem to w ramach kampanii wyborczej Rybak. Moja praca na wlasny rachunek byla mniej skuteczna. Przewaznie nikt nie przyszedl do drzwi, kiedy zapukalem. Z tych, którzy tego zrobili, wiele osób nie wyrazilo zgody, poniewaz mieszkali w mieszkaniu lub nalezaly do ??stowarzyszenia zwiazkowego. Tylko jeden mezczyzna wzial znak obiecujacy, aby o tym myslec. Tak wiec pomysl zimnych miejsc oznakowania nie wydawal sie obiecujacy.

Mialem wiecej szczescia wracajac do wlascicieli domów w zatwierdzonych lokalizacjach. Howie Gangestad znowu przeszedl przez osiem nowych lokali. Don Hansen mial cztery. Jim Swartwood i John Butler zajal kolejne cztery znaki, które powiedzieli, ze beda sie skladac, kiedy przedstawi sie okazja. Frank Trisko wzial kilka. Ponadto, wujek Bill Sanigular poprosil o piec z moich znaków. Jeden, który postawil na wlasnym podwórku, poszedl do sklepu spozywczego przy Alei Emersona, a trzy poszly do ??swoich krewnych. Kandydat na Rady Miejskiej, Mike Tupper, wzial cztery z naszych znaków. Pomiedzy nimi a znakami uzywanymi do zastapienia tych, które zniknely, stopniowo odciagnelam podaz pozostawiona w pudelku. Ostatecznie tylko osiem zostalo niewykorzystanych z dwustu, które zostaly wydane.

"Niewlasciwy" wpis

Po umieszczeniu znaków na trawniku ten aspekt kampanii zostal zapomniany. Kiedys jednak otrzymalem wiadomosc e-mail zatytulowana "nieodpowiednia wiadomosc z napisem" z kobiety w pólnocno-wschodniej czesci Minneapolis, która, uznajac jej nazwisko, mogla byc zakonnica. Byla "rozczarowana" znalezieniem naszych trawników na dzialce ogrodu, na rogu Lowry i Centralnej Alei. "Prosze, abys usunela znaki z tej paczki", napisala. "Jesli Tom i Colleen chca, aby znaki byly przeklejone na calym ich prywatnym budynku biznesowym, to z pewnoscia w ich prawach. Prosze tylko, aby zostawic publicznie stworzona przestrzen.

Bylem pewien, ze nie umiescilem tam zadnych znaków, wiec odpowiedzialem przez e-mail, ze zawsze otrzymujemy zgode wlasciciela nieruchomosci przed umieszczeniem oznaczen, a poniewaz nie zostalo to zrobione w tym przypadku, usunelam znaki. Po inspekcji stwierdzilem, ze na obrzezach ogrodu istnialy dwa nasze znaki. Chociaz kandydat do Rady Miasta mial siedem lub osiem znaków na tej samej ziemi, usunalem nasze. Potem, pytajac dalej, dowiedzialem sie, ze mój kolega kandydat, John Butler, otrzymal pozwolenie na umieszczenie tych oznaczen od wlasciciela nieruchomosci, meza i zony, która byla wlascicielem warsztatu fryzjerskiego Molera w ogrodzie. Byl tym, który polozyl tam dwa znaki. Co wiec mialo byc problemem?

Najwyrazniej kobieta, która wyslala wiadomosc, domyslala, ze ??ogród spolecznosci jest poza granicami znaków politycznych, nawet jesli wlasciciel nieruchomosci wyrazil zgode. Zapytalem o uzyskanie zgody od "lokatorów", które tak mówily, ale obejmowaly wiele podmiotów (w tym systemu szkolnego w Minneapolis), które pomogly rozwinac przestrzen ogrodowa. Kobieta sama nie popelnila.

Wreszcie, wskazujac, ze staralem sie uzyskac zgode i ze znaki zostana szybko usuniete po wyborach w ciagu dwóch tygodni, poinformowalem kobiete, ze chcialbym umiescic znaki z powrotem. Powiedzialem, ze to kwestia próby zamkniecia slusznej przemówienia politycznego. Nasze znaki nie byly w ogrodzie wlasciwe, ale w niewykorzystanej przestrzeni w poblizu chodnika. Odlozylem je tam, gdzie byli. Kiedy przyszedlem, aby usunac ich po wyborach, wszystkie znaki zniknely.

Wiekszosc osób zajmujacych sie rejestracja nie angazuje sie oczywiscie w dyskusje z kandydatem. Po prostu usuwaja znaki. Wszystkie kampanie polityczne maja takie doswiadczenie, a nasz nie byl wyjatkiem. Kiedy w nastepstwie wyborów w listopadzie 3 roku wzielam wszystkie znaki, zliczalem, ile oznak zostalo juz usuniete i ile osób stalo. W sumie 163 znaki w dalszym ciagu pozostawaly w miejscu, a 87 zostalo rozdarte lub utracone. Innymi slowy, w ciagu pieciu lub szesciu tygodni okolo 53 procent oznaczen zostalo usunietych. Wielu zostalo znalezionych lezacych na ziemi. W tym wzgledzie niewielka róznica miedzy lokalizacjami oznakowania w pólnocnym i poludniowym Minneapolis.

 

do: NDparty.html

 

do nastepnego rozdzialu

 
COPYRIGHT 2009 THISTLEROSE PUBLICATIONS - WSZYSTKIE PRAWA ZASTRZEZONE
http://www.BillMcGaughey.com/mayor-8j.html